Przejdź do komentarzyHezatysta
Tekst 80 z 80 ze zbioru: Wiersze II
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2026-02-12
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń16

budzenie portretów. wstawajcie, już noc! 

...i podnoszą się z mojego milczenia 

kości okryte kożuchałatami, wyciągają palce 

rzezimieszkowatych kobiet, herodbabskich 

kolesi. nie mówię o setkach tysięcy postaci, 

które stwarzam językiem burzowym. 


po co? niech żyją we wszechciszy, owe licha 

będące niczym nóż do krojenia innych noży, 

moje tak jawne demony. o Największym Ze Szczęść 

również wolno mi krzyczeć tylko w głębi 

głowy, szarpać myślami narząd artykulacyjny. 


poruszam się więc statycznie, całkiem po omacku, 

wewnątrz szklanej kuli. w bajce o chłopcu 

wyprowadzającym ogrody na spacer. 


zabawny pokemon Pijakchu powoli zdycha 

rysowany coraz bardziej wypisanymi flamastrami. 


z drugiej mańki: ostrosłysz, takie zwierzątko, 

ssak, ale o skrzydłach jak u edredona, 

oswaja się, tuli.

  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×