Przejdź do komentarzydwa granaty
Tekst 51 z 73 ze zbioru: życiobranie
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2013-02-08
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1400

dwa granaty w chlebak nocy

na jutro obok kluczyków

bagnet na beznadziejność

jak piechociarskie buty pakiet

obojętne wyciszanie hełmiarski

stuk blachy lepszy nieco

od trudnych informacji

jakie wszystko byłoby prostsze

w karabinowej czarno bieli

we frontowej jasności stron

wokół aksamit tłumi i dusi

cień i szarość

więc pakuję na jutro

dwa granaty

  Spis treści zbioru
Komentarze (1)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Dwa granaty i chlebak (patrz nagłówek i 1. wers wiersza)- tutaj to bynajmniej nie TE dwa słodkie granaty-owoce i nie TEN chlebak, którymi się z bratem-kamratem dzielisz: to zabójcza śmiercionośna broń.

W przesłaniu pochwała dla wojny, która jak potop tsunami czy trzęsienie ziemi cofa świat do punktu zero - do bezludzi Edenu:

jakże wszystko byłoby prostsze
w karabinowej czarno bieli
we frontowej jasności stron

i z tysiącem trupów na obu przyfrontowych przedpolach.

W tle jasne jak światło wojennej pożogi pytanie:

zamiast mnożyć zabitych, czyż nie lepiej SAMEMU wyjść przed szereg i te przedpola oczyścić?

To tylko jeden trup więcej.

Wszyscy rodzimy się z garotą na własnym gardle
© 2010-2016 by Creative Media
×