Przejdź do komentarzyMusi być jakiś sposób
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2014-02-06
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń2901

Musi być jakiś sposób




Moje miejsce na ziemi nie jest pozbawione nadziei.

Jego stała gotowość by jednak skoczyć

albo jednak żyć.


Jeśli jest moje, przyjdzie nosić je wszędzie,

ze sobą,

po prostu, stanąć za miejscem

murem.


Można też stworzyć sobie miejsce,

własne miejsce,

które tnie pewną ręką wszelkie wątpliwości,

kradnie tylko odrobinę pamięci i opuszcza miejsce,

by uzasadnić wszelkie lęki, lęki,

które każą się tłumaczyć,

dlaczego właśnie to miejsce,

dlaczego właśnie to,

by swobodnie w nim obrastać

w mech dni, składowe sekund,

zaznaczać chwilową obecność w tym miejscu.


Takie miejsce jest święte.

Ośmielam się w nie wierzyć, święcie wierzę,

że pamięć nigdy nie umiera w nim do samego kresu,

codziennie, bo my z miejscem

do samego końca.


W tym miejscu cierpkie obwąchiwanie miejsca,

któremu się wierzy, dozgonnie,

wylizuje zapachy, o których istnieniu

dobrze wiem i nie wiem.

Miejsce, które zawsze umie się wywęszyć,

oprawiane gołymi rękami, zanim

czegoś nie wypruje się w absolutną samotność

niczym wewnętrznego pasożyta,

co obwąchać nie daje.


Dom.


Musi być jakiś sposób

by skurczyć go w sobie,

do rozmiarów małej pięści.


  Spis treści zbioru
Komentarze (3)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Kolejny odcinek niekończącego się traktatu poetycko-filozoficznego Piotra, kolejne uderzanie głową w mur tajemnicy naszego istnienia - interesujący, błyskotliwy, przejmujący w swym egzystencjalnym rozmiarze, tragicznie piękny.
A trzy pierwsze i trzy ostatnie wersy, to kwintesencja, alfa i omega...
Pozdrawiam Piotrze i gratuluję
avatar
Jakże oceniać wiersz,który zawiera całą kwintesencję życia?
Piotrze, Twoje przemyślenia wręcz zmuszają do własnych przemyśleń nad swoim jestestwem,aby dom móc zabrać ze sobą do własnego miejsca na ziemi,o kórym wiemy gdzie jest,a egzystujemy właściwie w miejscu nadanym nam przez los i pełnego oddechu wciąż nam brak.
Gratuluję tak szczególnego pióra.
Pozdrawiam
avatar
Kilkanaście (??) miejsc w jednym tekście (policzmy wszystkie) robi taką zawieruchę, że już po pierwszych wersach zaczynasz gubić się, i to równo.

Czy musi być jakiś sposób (vide tytuł) /żeby się w tych miejscach odnaleźć??/ - wątpię
© 2010-2016 by Creative Media
×