Przejdź do komentarzyO naczelniku
Tekst 250 z 255 ze zbioru: Limeryki dolnośląskie - ciąg dalszy
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formafraszka / limeryk
Data dodania2015-11-25
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1910

O naczelniku


Kiedy naczelnik był w Klarysewie.

to intensywnie ćwiczył się w śpiewie,

nucąc: Wolski do Polski,

stokroć gorzej niż Hiolski.

Grał też na flecie, gdy był w potrzebie.

  Spis treści zbioru
Komentarze (6)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Dobreee, Janko! Brawo :)

Ale że słuchu nie miał naczelnik
fałszywe nuty do dzisiaj "rzępi".

*Rzępi od rzępolić :D
avatar
janko w najlepszej formie :)
ps
przeczytalem na forum fajną wiadomość i postanowiłem wrócić :)
avatar
Fajny limeryk!
avatar
Janko dalej podtrzymuje dobrą passę w pisaniu :) Niestety, peele przeciwnie.

... gdy naczelnik na flecie gra,
na łapkach służy drużyna.
avatar
Tak, o tym pamiętać trzeba, że zdarzyło się mu przejęzyczyć ;) Pewnie już się nauczył poprawnie, bo potrafi wyciągać wnioski z porażek, co udowodnił w tym roku.
Pani od granicy węgiersko - syryjskiej wg mnie jest mniej rozgarnięta :)
avatar
Wszystkim bardzo dziękuję za komentarze.
Gorzki, ja przecież nie miałem na myśli rzeczywiście istniejącego naczelnika. Jest to postać fikcyjna, więc skojarzenia z kimś konkretnym jest sprawą czytelnika. Co zaś tyczy pani od granicy, to domyślam się, o kogo chodził; ale to było zwykłe przejęzyczenie, gdyż natychmiast się poprawiła. Ale sądzę, że w wersji przed poprawką była to granica węgiersko-syryjska.
© 2010-2016 by Creative Media
×