Przejdź do komentarzyWdzięczny lisek
Tekst 1 z 4 ze zbioru: Kryminalne zagadki i wpadki
Autor
Gatuneksensacja / kryminał
Formaproza
Data dodania2015-12-21
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1697

Za siedmioma rzekami,która na mapie pewnego kraju sa umiejscowione,wydarzyło się pewne spotkanie dwu różnych osób,mających uświadomić sobie,co tak naprawdę w życiu każdej z nich jest istotne.

Dwie prawdy,które uspione,niczym królewna Śnieżka leżały w swojej trumnie,pojawiły się oczom 7 krasnoludków.

A zaczęło sie na pozór banalnie i niewinnie.Pan o wdzięcznym imieniu Horacy zamówił butelke piwa w przydrożnym barze.A,ze gorąco było,to pani ekspedientka dekolt prawie do pasa miała i ledwo zdołała ukryć to co tak denerwowało Horacego.Spod cienkiej bluzki wystawały dwa okrągłe jabłka z odstającymi ogonkami.

Prychnął Horacy,że piwo ciepłe jak kluchy i podrapal się po brodzie.

-A niech tam,niech pani jeszce raz naleje.

Pani ekspedientka z za lady nachyliła się niedwuznacznie bynajmniej do klienteli tyłem i wówczas ukazała się Horacemu napięta do granic wytrzymalości,również jego-przyznał to w duchu-nader okrągła pupa z nogami do samej ziemi.Połyskujące szpilki też zdziwiły delikwenta,który po trzecim piwie przymknął jedno oko.

Przez chwilę wyglądał tak,jakby mu bielmo wyszło i patrzył dziurawym wzrokiem na to,co się wokół niego dzieje.Zachwiał się wstajac od stołu i tylko jedna ręka powoli zaczynała mu drżeć.Odstawił więc kufel na bok,ledwo co nie wylewając resztki na kontuar i wrzasnął

-Kobieto,spójrz w lustro jak wyglądasz.Ślina ciekła mu po brodzie a lewe ucho jakby się przytkało.Otrząsnął się i spojrzał w jej dekolt.To,co zobaczył na nowo i nieodmiennie go zdziwiło.Pojął w lot,że co dwie piersi,to nie jedna.Ale jakoś ten pas startowy mu nie odpowiadał.Pomyślał,że nie jest już dzieckiem i mleka się nie napije.

Maxymalnie się wiec zdenerwował i powiedzial,zeby te dwie bombki raczyła kabieta schować.

Ekspedientka sie obruszyła,jak nigdy,bo nikt jej tak srodze nie uraził.

-A co to jakis pijus mnie bedzie dyktował,co mam schować a co nie?-wzięła się również pod dwa boki.

Horacy spojrzał na nia jak wściekły tur,wyjął pieniądze i zapłacił,przyrzekając sobie,że już nigdy ale to przenigdy w takie miejsca się nie wybierze.



  Spis treści zbioru
Komentarze (4)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Anettulo, siły nie mam! Ogarnij się, kobieto, z ortografią i korektą ;)
Ortografia za bardzo w oczy nie bije, ale szanować ją trzeba, podobnie jak inne, zwane przecinkami, akcesoria :p

Reszta: cudo(wne)!

:-D :-D :-D
avatar
Postaram się:p:)
avatar
Nie wiedziałem anettulo, że tak potrafisz człowieka obezwładnić swoim opowiadaniem, że padnie przed Tobą ze śmiechu.
avatar
A zainspirowały mnie karmiące matki.
© 2010-2016 by Creative Media
×