Przejdź do komentarzyowcobranie
Tekst 57 z 81 ze zbioru: Liryki rzucone na porywisty wiatr
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2018-09-19
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń239

gruszki w grodzie dojrzewają. 

winorośl gnie się pod ciężarem, 

a we mnie zastygł smak koszteli, 

które na łące dogasają - 

tuż obok drogi 

(Boże drogi!) 

i tylko wiatr się w polu żali. 


owoce w trawie - ktoś podnosi - 

zatrzymał auto nieopodal. 

zebrał ich kilka na poboczu, 

jak dary słońca, zanim w drogę... 

do swoich światów 

(mój ty świecie!) 

pachnie kosztelą moja jesień, 


jak głupiej, głupiej, która chciała... 

lecz pamięć (jędza) bywa trwała.



  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×