Przejdź do komentarzyO Franku i burakach
Tekst 255 z 255 ze zbioru: Limeryki dolnośląskie - ciąg dalszy
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formafraszka / limeryk
Data dodania2016-02-06
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1894

O Franku i burakach


Pryszczaty Franek ze wsi Burłaki

poszedł na pole kopać buraki.

Potem je sortował

oraz medytował,

że sejm z nich byłby nie byle jaki.

  Spis treści zbioru
Komentarze (9)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Uśmiałem się setnie.
avatar
A gdyby poszedł liczyć barany,
to byłby tym bardziej doskonały ;-)


Super! :D
avatar
Dziękuję bardzo. Przypuszczam, że barany też będą, może nawet w Sejmie. Pryszczaty Franek ma daje duże możliwości.
avatar
Franek wie, co kopie.
Może z sejmu też...
wykopie? ;)

PS. "Wyjść na pole" to chyba regionalizm małopolski? U nas mówimy "wyjść w pole".
avatar
Oj ma możliwości Franek:)
avatar
Hardy, z tym regionalizmem masz rację, ale tylko częściowo. W Małopolsce wyjście na pole oznacza wyjście na dwór, na podwórko itp. "Słownik poprawnej polszczyzny PWN" podaje: "pracować w polu", ale "pracować na (określonym) polu". A określone pole to przykładowo pole pod lasem, ale również pole z konkretną uprawą. Rozumiem to więc tak, że poszedłem w pole, które jest niedookreślone. Natomiast poszedłem na pole z burakami, żeby te buraki wykopać. I w tej konkretnej sytuacji taką formę zastosowałem. Tak to rozumiem.
avatar
Dobre wytłumaczenie, Janko. "Pracować w... a pracować na..." - jest różnica. Dzięki.
avatar
Poprzednio pisałem o parze przyimków: na, w. Teraz o parze przyimków: do, w. Ogary poszły w las, ale ja poszedłem do lasu na grzyby. Kiedyś chodziłem w miasto, a obecnie chodzę do miasta na zakupy. Wszystko zależy od przyimka i taki też tytuł nadali swojej książce profesorowie Jerzy Bralczyk, Andrzej Markowski i Jan Miodek.
avatar
Powiedzenie "na pole"oznacza iść w pole,to język używany na śląsku,a małopolsce -czy w galicji używano słowa-podwórko,podwórze.Chyba ktoś napisał na ten temat.
© 2010-2016 by Creative Media
×