Przejdź do komentarzyEwka i Maciek
Tekst 19 z 21 ze zbioru: FiloniZofia
Autor
Gatunekfilozofia
Formaproza
Data dodania2016-02-18
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1810

Ewka przyszła do szkoły zdyszana,bo zbyt dużo czasu zajęło jej zakładanie nowego płaszcza i kozaczków.Mama chyba specjalnie kupiła jej takie ze sznurowadłami,i Ewka nie była zachwycona jej wyborem.Ale mama to mama i tak zawsze powtarzała do Ewki-zasznuruj te usta,bo ci je zamknę,za duzo mówisz.Albo -piszesz,jak kura pazurem,może byś tak zaczęła kaligrafować?!My kiedys mielismy lekcje kaligrafii,a to czego teraz się uczycie to -eh-szkoda gadać.No więc Ewka weszła do szkoły,w której jak zwykle czekał na nią już Maciek,ten z czwartej klasy,który kazał wszystkim kolegom uważać Ewkę za swoją dziewczynę.Ewka uśmiechała ise kiedys do niego na dużej przerwie,a Maciek patrzył na nią tymi swoimi wielkimi czarnymi oczami i dłubał sobie w zebach coś długopisem.Ewka śmiała ise,że chyba chce sobie namalować atramentem coś na zębach,bo taka moda przyszła,że kto nie miał aparatu albo jakiegos cyrkonia,to sie wszyscy z niego smiali.Mama Ewki krytykowała już prawie wszystko-od aparatów na zęby po zeszyty,książki i nauczycieli,którzy nie zadawali lekcji.No i ten Maciek podszedł do Ewki i powiedział jej przy Kaśce,że ładnie wygląda,a wiadomo było,ze Kaśka bardzo nie lubi,kiedy jej nikt nie chwali,a ona ma prawie same piatki i wszystkie świadectwa z paskiem.Ale Maciek się zarumienił i odszedł,bo Ewka nie wiedziała co odpowiedzieć.Po dwóch dniach Maciek zaczepił ją przed szkołą i powiedział,że od dziś będzie jego dziewczyną,no to Ewka odpowiedziała,że może byc,bo narazie innego chłopaka nie widzi.

No i zgadza się na chodzenie tylko dlatego,że Maciek ma ładne oczy.Maciek się trochę zawsztydził i mrugnął cos do swojego kolegi,a potem poszedł do sklepiku kupić bułkę z masłem.

Kiedy zjadł bułkę,podszedł do Ewki i powiedział do niej i do Elki,że zaprasza je na coca colę.Elka się obraziła i powiedziała,że  nigdzie nie pójdzie,bo nie ma chłopaka.

Maciek poszedł do sklepiku i kupił dwie coca cole i zawołał Piotrka.

No i dziś kiedy Ewka weszła do szkoły także pomógł jej odwiązać buty.Piotrek był strasznie zazdrosny,bo też chciał miec dziewczynę,ale nie wiedział,jak do niej podejść i w ogóle był bardzo niesmiały,więc do nikogo nie podszedł i minął tydzień,kiedy przez caly czas dogadywał Mackowi,że niepotrzebnie ma dziewczynę.

Maciek powiedział,że kiedy mu się znudzi,to nie bedzie miał.No to Ela śmiała się z jego miny i kilka razy podskakując na skakance powiedziała do Macka głośno,tak żeby wszyscy słyszeli ,ze sam jest nudny jak flaki z olejem,i jak bedzie te bułki jadł,to Ewka sama z nim zerwie.Maciek się zrobił na twarzy cały czerwony jak burak i poszedl do Piotrka,a Ewka obraziła się na Elę/

  Spis treści zbioru
Komentarze (12)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Nie oceniam, bo brak skali po lewej
avatar
To nie jest przeznaczone dla ludzi powyżej 18 roku życia:)))
avatar
Leo ma rację.
avatar
A Ty jak cień za pleców Leo się wyłoniłeś,czy się obudziłeś i nie potrafisz czytać ze zrozumieniem?Chyba wyraźnie napisałam BARANIE że to nie jest dla takich czytelnikow.Dlugo znoszę twoje niedowartościowanie i wyżywanie się na idiotach typu pryszczaty franek ale ma m tego dosyć!I nie zniżam się do poprawiania przecinków na forum.
avatar
Tak trzymać, annetulo!
avatar
Myślałam,że mnie zlinczują za powiedzenie prawdy.
avatar
Jest w tym tekście sporo językowych usterek, ale nie jestem specem od przecinków i innych językowych detali, a nadto brak mi cierpliwości i pedanterii belferskiej, aby to wyliczać.Gdybyś nie pisała, a opowiadała,wiele tych błędów, które robisz w piśmie, by się nie ujawniło. Opowiadasz bardzo komunikatywnym językiem, tak przekonująco i obrazowo o świecie nastolatków, że jestem przekonany, iż powinnaś pisać. Wierzę, że z czasem swój język pisany też się poprawi.
avatar
Zmartwię Cię,ale ten język się nie poprawi,bo gdyby tak było,to tekst wyglądałby zupełnie inaczej.Pisze tak,jak mniej więcej wypowiadają się dzieci w tym wieku,a ja słucham ich dwojgiem uszu.I jak raczyłeś zauważyć pisze językiem komunikatywnym-to jest klucz do takiej pisowni.
Przeczytaj urywek "Anioł per procura" to zrozumiesz,że mój język nie jest moim językiem,chyba każdy pisarz ma swój,ale nie na tym rzecz polega,tutaj rozmawiam,natomiast tworząc coś,piszę inaczej.Język polski ma wiele odcieni i składni,a każdy wypowiada się tak jak potrafi.Książka to zupełnie inna forma wypowiedzi.ja sama nie jestem w niej bohaterką.
avatar
Dodam,że kiedy pisałam wypracowania szkolne,przecinki i kropki były dla mnie istotne.Obecnie są,ale nie skupiam się na nich,bo tracę nutę.
avatar
Nie ukrywam,ze pisanie jest formą terapii,chociaż nieuświadomionej.Pisać chciałam od dziecka,ale zaczęłam dopiero w ubiegłym roku.
avatar
Tego nie da się czytać.
avatar
To po co czytasz?
© 2010-2016 by Creative Media
×