Przejdź do komentarzySatyra na czcze obietnice poselskie
Tekst 255 z 255 ze zbioru: Zlepek klepek
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formafraszka / limeryk
Data dodania2016-08-22
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1093

Najpierw nam naobiecują

Mannę z nieba i kokosy

A gdy trzeba dać podwyżki

Puste są państwowe trzosy


Przez lat cztery po wyborach

Budżet ciągle im maleje

Nam tłumaczą że z pustego

Sam Salomon nie naleje


Chciałbym zatem zmienić prawo

Jeszcze w czasie tej kadencji

Bym mógł w mordę dać posłowi

Nie ponosząc konsekwencji



  Spis treści zbioru
Komentarze (4)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Lej w tę mordę póki można,
bo gdy minie czas z adwentem,
to podniosą nam podatki
i spłacimy dług z procentem.
avatar
Mnie już na słów brakuje,
politycy to są... zbóje :P
avatar
Też bym chciał. ;)
avatar
Gdyby takie prawo ustanowić, kochani nasi posłowie chodziliby przez całą kadencję dzień w dzień niezgorzej poobijani
© 2010-2016 by Creative Media
×