Przejdź do komentarzyTrzej muszkieterowie
Tekst 255 z 255 ze zbioru: Limeryki dolnośląskie - ciąg dalszy
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formafraszka / limeryk
Data dodania2016-12-03
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1547

Trzej muszkieterowie


Dziś we Wrocławiu mistrzowie języka

z czytelnikami będą się potykać.

Bralczyk jest brodaty,

Markowski wąsaty,

a Miodek z grzywką ciągle się boryka.







  Spis treści zbioru
Komentarze (13)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Są to migawki z XXV Targów Dobrej Książki we Wrocławiu, a konkretnie ze spotkania z profesorami A. Markowskim i Janem Miodkiem. Niestety, brodaty Bralczyk nie przyjechał z powodu choroby, ale w pierwszym rzędzie siedział Hardy, więc istniejącą lukę wypełnił.
avatar
Ale Pan namieszał z tymi zdjęciami niepasującymi do wcześniejszego opisu. Gdybym mogła podnieść jeszcze ocenę za przedstawioną łamigłówkę z chęcią bym to uczyniła.
Pozdrawiam.
avatar
Opis wierszowany-świetny.A który to Hardy?
avatar
No, nareszcie wiem, jak wyglądacie. Pozdrawiam.
avatar
Bardzo dziękuję za komentarze. Rzeczywiście opis jest nieprecyzyjny i niechronologiczny. Na pierwszym zdjęciu już po spotkaniu prof. Miodek na stoisku Agory podpisuje książkę "Trzy po 33", prof. Markowski obok pije kawę, a ja stoję za nimi.
Na zdjęciu drugim w holu obok sali jeszcze przed spotkaniem autorskim jako stary dobry rocznik (Miodek jest młodszy ode mnie o miesiąc i kilka dni) stoimy z prof. Miodkiem. Hardego wtedy jeszcze nie było, gdyż podpisywał swoją książkę "Młodości szczęśliwa" na stoisku Wydawnictwa Psychoskok i zjawił się w ostatniej chwili, siadając w sali w pierwszym rzędzie. Prof. Miodek oraz prof. Markowski wpisali mi dedykacje właśnie wtedy, a prof. Markowski dodatkowo przejrzał mój indeks, w którym bardzo dawno temu jako mgr Markowski wpisał mi zaliczenie przedmiotu pod nazwą "Kultura języka".
Na trzecim stoimy z Hardym (ten bez okularów) obok stoiska Agory w kolejce po podpisy książek.
avatar
No to już wiadomo kto jest kim.
avatar
A wśród Profesorów i mistrzów języka,
naszych dwóch Przyjaciół także miło witać.
Janko razem z Hardym, jak widać na fotkach,
wzrostem przewyższają bardzo Pana Miodka :)


Pozdrawiam, Janko i Hardy :)

a także Panów Profesorów - Miodka, Markowskiego i nieobecnego na Targach, Bralczyka :)
avatar
Limeryk świetny, Janko, i takoż odebrany przez obu profesorów :) Odczytany był na głos, wobec nabitej po brzegi sali i wręczony szanownym panom. Co najśmieszniejsze - w momencie, kiedy odczytywany był ostatni wers, akurat prof. Miodek poprawiał dłonią grzywkę. Trzeba było słyszeć ten chóralny wybuch śmiechu :)))

PS. Spotkanie było przewspaniałe. Ja zaś wyniosłem dwie przydatne rzeczy, co do zapisów - jedna wynikła z pogawędki profesorów, o drugą zapytałem i uzyskałem odpowiedź.

PS.2. Jak widać na ostatniej fotce - jesteśmy tak wysocy, że głowami prawie podpieramy kopułę Hali Stulecia ;)
avatar
Hardy, bardzo dziękuję za uzupełniający komentarz.
avatar
No tak, prof. Miodek i jego grzywka. ;)
avatar
Janko, dziękuję za dzisiejsze przypomnienie tego miłego wydarzenia i fotografii :)
avatar
Małe qui pro quo dla tych, którzy nie znają ni Bralczyka, ni Markowskiego, ni Miodka (patrz limeryk):

na trzech pod wierszykiem fotkach miły Pan i z wąsami, i z brodą NIE JEST ni brodatym Bralczykiem, ni (tym bardziej) wąsatym Markowskim
avatar
O, z przyjemnością przeczytałem całość ponownie. Miłe wspomnienia z Wrocławia :)
© 2010-2016 by Creative Media
×