Przejdź do komentarzyTacy My
Tekst 2 z 21 ze zbioru: Tęsknoty
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2011-08-14
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1761

Ranna herbata z cytryną

samotnie wypita o świcie,

staje się ino goryczą smaku,

pustą łyżeczką przy ustach.


Tacy My bez siebie.


Wieczorne spacery donikąd,

nadzieją na: sen, lepszy ranek.

Zastąpisz powrotem łyżeczkę

na pocałowanych wargach.


Tacy My z sobą.

  Spis treści zbioru
Komentarze (8)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Wiersz jest o tęsknocie, która się przedziera przez przedmioty i zajęcia... Ma trochę w sobie smutku, że zastąpić człowieka nie można niczym. Chyba nie użyłabym słowa potocznego "ino", ale to moja perspektywa. Nie jestem też pewna czy nie powinno być "Zastąpisz z powrotem łyżeczkę...", ale mnie się też zdarzyła literówka, którą wszyscy zauważyli -bywa i tak. A poza tym czuje się tu kobietę-autorkę, a może się mylę?!
avatar
Nie,nie ma tu literówek :)
Tak jak celowym jest działanie w pierwszym wersie słowem "ranna" zamiast "poranna", tak i świadomie jest użyty wyraz "powrotem". A chodzi tu o zastąpienie powrotem/powróceniem do domu z podróży.
Słusznie zwróciła Pani uwagę na słowo "ino".
Pasowałoby zapewne bardziej "teraz".

Cieszę się, kiedy zaglądacie i komentujecie. Te dyskusje są szczególnie pomocne dla mnie :) Dziękuję.
avatar
To bardzo piękny wiersz, wszystko jest w nim na miejscu. Już po pierwszym wersie skojarzył mi się z wierszem młodego i dobrze zapowiadającego się poety z Sieradza, który kilkanaście (a może i więcej) lat temu zaczynał swój wiersz słowami: Moja matka ranna..., a to" ino" też jest takie sieradzkie. Czyżby to był ten sam autor?
avatar
Wiersz jest (jak każdy) całkowitym tworem mojej myśli. Od Sieradza mieszkam 350km. A ten wiersz jest pierwszym białym wierszem, który napisałam (Ha! Jednak potrafię!)
"Ino się nie przekomarzaj". - W dzieciństwie słyszałam takie oto żartobliwe polecenia.A czym skorupka za młodu.
avatar
U nas, na wiejskim Podkarpaciu - starsi ludzie z pokolenia mojej babci "ino" używali na porządku dziennym - pamiętam doskonale jej oryginalny język, który był dla mnie niezwykłym kuferkiem, pełnym zagadek i ciekawostek... :)
avatar
Tak. U Nas na Podkarpaciu :)
avatar
Tacy My...Wieczorne spacery donikąd...
trafia.pozdr.
avatar
Bardzo, ale to bardzo podoba mi się ten utwór, być może dlatego, że odnalazłam w nim bliskie mi emocje.
Jedynie właśnie to "ino", ale nie będę się czepiać...
© 2010-2016 by Creative Media
×