Przejdź do komentarzyPowrót - humoreska
Tekst 19 z 23 ze zbioru: Wspomnienia i opowiadania
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formaproza
Data dodania2016-12-30
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1477

Powrót - humoreska


Nawalony facet późną nocą wacał do domu chwiejnym krokiem i na podwórku potknął się o drzewo. Postanowił więc zemścić się na nim i natychmiast je wyciąć. Wpadł do mieszkania i przez dłuższy czas bezskutecznie poszukiwał piły. Wreszcie wściekły zawołał do żony:

- Gdzie piła!?

Wystraszona żona odpowiedziała:

- U sąsiada.

- A dlaczego dałaś sąsiadowi? - natarczywie dopytywał mąż.

Zaskoczona i coraz bardziej wystraszona żona odpowiedziała drżącym głosem:

- Dałam, bo piłam.


  Spis treści zbioru
Komentarze (7)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Ubawiła mnie pańska humoreska, chociaż konsekwencje będą przeciwne do zamiaru i zamiast drzewa małżeństwo zostanie spiłowane.
avatar
:)
Tak to jest, kiedy zamiast dookreślającego pytania od razu się odpowiada, Przecież mogła wpierw zapytać: Co piła? ;)
*wacał - (literówka)
Moja sugestia - chyba trudno "potknąć się o drzewo". Może o korzeń? Albo o wystający pniak?
avatar
Bardzo,dziękuję za komentarze. Zjadłem "r" i nie mas o czym dyskutować. Co zaś tyczy potknięcia o drzewo, to świadomie nie napisałem, że uderzył w drzewo, gdyż wtedy obowiązkowo musiałbym wpisać bardzo brzydkie słowo, które każdy by powiedział w takiej sytuacji, a które jest tak powszechne wśród naszych rodzimych, łysogłowych patriotów. Na pewno nie potknął się o pniak, gdyż nie byłoby potrzeby szukania piły, by ściąć drzewo. O wystające korzenie na pewno tak, ale korzenie są przecież częścią drzewa, bowiem każde drzewo ma część podziemną i część nadziemną. Natomiast wielokrotnie byłem świadkiem, jak ludzie potykali się o drzewo, a szczegółowiej o jego pień, gdyż po posadzeniu przed blokiem, w którym poprzednio mieszkałem, tak je kształtowałem. że około dwóch metrów jego pnia niemal leży tuż nad ziemią. I ludzie potykają się o nie do dzisiaj.
avatar
Hmm... świadomie kształtowane drzewo to już nie naturalne drzewo. Na Bałtykiem jest taki mały lasek - dawniej wyginali tak młode pnie, aby przybierały kształt późniejszych wręgów do łodzi.
Chciałeś, aby gałęzie twojego drzewa rosły tytlko do góry?
Janko, zdarzało mi się przy potknięciu również zakrzyknąć "srodze" ;)
avatar
"Gdzie stara piła? - zapytał mąż.
Gdzie piła to piła, ale zapłaciła - usłyszał w odpowiedzi."

Tak to bywa.
Świetny tekst. Pozdrawiam.
avatar
Kto pyta nie wpada. Bardzo fajowa humoreska :)
avatar
No to drzewo się ostało,na zawsze.
© 2010-2016 by Creative Media
×