Przejdź do komentarzyCascello
Tekst 9 z 21 ze zbioru: skrzydła
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2017-01-28
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń845

Cascello


Drzewa figowe

wichura przygina do ziemi.


Dziki w nocy

wyjadły orzechy,

pozostawiły ślady racic.


Słońce wynagradza

wczorajszą ulewę,

dopieszcza zakątki mokrego podwórza,

suszy ptasie pióra.


Wchłaniam podeszczowy

zapach ziemi

u podnóża Alp,

w jednym ze stuletnich domów,

na zboczu góry.


W przyjaźni z naturą

nie ma pustki.


Ona dba o obrazy.


  Spis treści zbioru
Komentarze (5)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Urodziwie napisane :)
avatar
Dziękuję.Serdeczności:)
avatar
Głębokie - i bardzo prawdziwe.
avatar
Cascello (patrz nagłówek) to zapewne miejscowość w Alpach południowych, i jesienią dziki tamtejsze wyjadają po dziś dzień orzechy włoskie, pozostawiając po sobie w rozmokłej ziemi ślady racic...

Klimatyczna piękna liryka
avatar
W przyjaźni z naturą
nie ma pustki.

(patrz finalne wersy)

Jeśli to przyjaźń, to w tym przypadku nigdy udawana i zawsze obustronna
© 2010-2016 by Creative Media
×