Przejdź do komentarzySkarb najwiekszy
Tekst 29 z 29 ze zbioru: Podpatrzone w Starej Hucie
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2017-02-11
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń986

Skarb największy


Oj miałem ci ja

miałem

chatkę drewnianą

pod lasem

Sam ją zbudowałem

z cienistym tarasem

romantycznym poddaszem

Z ogrodem owocowym

wzdłuż alejki lipowej

jakże latem aromatycznej

cienistej romantycznej

Własnoręcz posadziłem las

mieszany grzybowy jagodowy

Piwniczkę wykopałem głęboko

w ziemię schowaną

gdzie tygodnie  całe

kwas chlebowy Wina przeróżne

ciesząc oko i węch dojrzewały

Wykopałem staw

długi i szeroki nie nazbyt

głęboki Gdy miało się chętkę

po grzybach zarzucało się

wędkę Gdyby przyszła ochota na ryby

Tak długo te i inne miałem

cuda Dopóki nie dostałem

propozycji nie do odrzucenia

Ale skarby największe

zostały mi na zawsze

Wspomnienia

nie do policzenia

  Spis treści zbioru
Komentarze (2)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
U nas po wioskach baby gadały, że chłop musi być zorgowny (tzn. na zimę np. ciepluchno chałupę ogacić, do lasu po drewno w czas chadzać, winko warzyć, stawu pilnować, grzyby zbierać, w piwniczce mieć wypchaną spiżarnię itd., itd.) - inaczej klops :)
avatar
Jakiś chochlik wsunął końcówkę od "własnoręcz... nie.
Ciekawy opis stylu życia... blisko natury... ale, ale, grzyby, to rzecz jasna, a było "na lwyby", albo chociaż jakaś zaradna... Kasia Leśniczanka. W końcu to też jakiś kawałek natury, kto wie, czy nie najsłodszy? haha :)
Podobasiek.
© 2010-2016 by Creative Media
×