Przejdź do komentarzyTheatrum w pasiaki i grochy
Tekst 13 z 44 ze zbioru: Populus dixit
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2017-06-05
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń963

I.

Łgarstwo ma krótkie kulasy

dlatego tak szturka szczudłami

lecz gdy sobie grzmotnie o beton

artychy szczerzy zębcami -


Tej co na zakręcie

świeci czerwoną latarnią


II.

HOMUNCULUS

w polewce z kaczej juszki gotowany

przyprawiony syropem z lukrecji


CZŁOWIECZEK domniemany

bo rączki ma z marchwi w galarecie nóżki

móżdżek z ziarenka

a z kluchy fallusik


PISZE wiersze

smażone na pogardzie -

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

O NICZYM


  Spis treści zbioru
Komentarze (3)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Nie pisałem tego wcześniej, ale Befano, Twoja twórczość zalatuje mi pewną manierą. Może nie arystokratyczną, ale na pewno jakiś patrycjuszowskich środowisk. Emanuje z niej pogarda dla prostactwa, także czerpania przyjemności z płytkich rozrywek, ulegania żądzom i pokusom. Może Ty i jesteś za dobrą zmianą, ale jesteś przede wszystkim ponad nimi. Gdzieś wyżej stoisz niż cała ta dobra zmiana. Ona Ciebie jakby nie dotyczy, ale popierasz ją z tylko dla siebie wiadomych względów. Zdaje mi się, że chodzi Tobie o pewien porządek świata, na którego szczytach się plasujesz. Przecież Ty musisz widzieć tych dobrozmianowych administratorów, bo Ty dużo widzisz. Musisz choć czasami czuć absmak. Ale oficjalnie to, Ty się koncentrujesz na prostytucji, która była, jest i będzie, oraz na tym, że ktoś chlapie ozorem dla złośliwości, z cynizmu, dla pieniędzy, z głupoty, itd... I obarczasz tymi ogólnoludzkimi przywarami wyłącznie tych, którzy się nie wpisują w Twój porządek. Obyś się nie pomyliła.
avatar
"Z kogo się śmiejecie?! Śmiejcie się z siebie!" /Nikołaj Gogol/
avatar
Dopóki widownia utożsamia się ze sceną, czytelnik - ze swym bohaterem, kibice - z piłkarzami etc., etc. - I VICE VERSA - cały ten cyrk na kółkach, igrzyska, theatrum w pasiaki i grochy a także ten wszechobecny adresat-populus (patrz nagłówki) = ta ich zachwycona publiczność - wszystko trwa w idealnej równowadze i pięknej harmonii.

Źle zaczyna się dziać, kiedy nadawca chwyta za zgniłe pomidory i te jaja, by ciskać nimi w swojego własnego skonsternowanego populusa.

W każdym dziele sztuki (literackiej, cyrkowej, filmowej, sportowej itd.) wpisana jest twarz jego odbiorcy - i nie może być to twarz opluta i obryzgana pomyjami. Nie podcinamy gałęzi, na której wygodnie siedzimy
© 2010-2016 by Creative Media
×