Przejdź do komentarzyzachód słońca gejszy
Tekst 22 z 63 ze zbioru: 365
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2017-08-01
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń782

zachód słońca z balkonu

wyglądał zawsze romansowo

zatrzymywał wzrok

spowalniał oddech

szeptał mantrę do ucha


tam zjawiła się maiko

spojrzała w oczy swemu bogu

ukrytemu wśród kwiatów

zejście z balkonu na ziemię

mogło naruszyć równowagę

przestrzeń między kochankami

utkana sukniami z oki-ya

szeptała zmierzchem

kołysała tęsknotę za ulotnością


balkonowe zachody słońca

popijane czerwonym winem

i lemoniadą milczą jak geiko

czekając na dobry temat

do rozmowy o sztuce

  Spis treści zbioru
Komentarze (2)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
"zejście z balkonu na ziemię
mogło naruszyć równowagę
przestrzeń między kochankami
utkana sukniami z oki-ya
szeptała zmierzchem
kołysała tęsknotę za ulotnością"

Finezyjnie i uroczo.
avatar
W każdej kulturze tzw. gejsza jest - z górniejszej czyżby półki? - tylko płatną dla męskiej uciechy zwykłą ("na telefon z rikszą" w kunszcie świetnie kształconą, ale tylko...) dziewką?

Co ma do tego jakakolwiek - nawet ta "najwyższa"? - sztuka?? Jak można wynajmować miłość?!

balkonowe zachody słońca
...
milczą jak geiko
czekając na dobry temat
do rozmowy o sztuce

Ta rozmowa o sztuce - to jedwabny barwiony w kolorowe z piórami żar-ptaki... parawan?

Zachód słońca (patrz tytuł wiersza) na balkonie w Kraju Wiśni tym samym, co wszelki inny płatny zachód np. na naszym Zachodzie.
© 2010-2016 by Creative Media
×