Przejdź do komentarzykołysanka dla wieczornego nieba
Tekst 24 z 63 ze zbioru: 365
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2017-08-04
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń693

wyszły chmury na spacer

po wieczornym niebie

lecz wiatr ich porozpędzał

aż wpadły na siebie


nie mogły się pozbierać

pozbijać w obłoki

rozwichrzone i słabe

popłynęły w mroki


cienie drzew i szumy zbóż

szukały ich wszędzie

posyłając z ust do ust

niebiańskie zaklęcia


płyń obłoku po niebie

płyń spokojnie lekko

ziemia trwa nie przeminie

choćby niebo pękło


ziemia cię ukołysze

do nocy przytuli

i zaśpiewa cichutko

kołysankę kuli


bo choć jesteś wysoko

niedostępny z ziemi

ona śle swym obłokom

pocałunek cieni

  Spis treści zbioru
Komentarze (4)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
1."lecz wiatr je porozpędzał": kto" co? Rzeczownik nieosobowy, choć nie jest to rodzaj nijaki...

2. "kołysanka kuli"? Mało to dla mnie przekonujące, nawet jeżeli rzeczywiście przywołamy przed wyobraźnię "kulę", która w przypadku chmur zmienia bez przerwy swoje kształty.
avatar
Jeśli chodzi o tę kołysankę "kuli", to miałam na myśli ziemię, która z wysokości objawia się w takim kształcie, oczywiście najpierw w łuku, potem w półkuli, a w konsekwencji kojarzy się z tym kształtem. Pewnie nie było to najszczęśliwsze rozwiązanie, ale kto nie eksperymentuje... Pozdrawiam serdecznie!
avatar
Urocza i dowcipna, nastrojowa kołysanka.
avatar
Nie można uspić kuli,chyba,ze w połowie.
© 2010-2016 by Creative Media
×