Przejdź do komentarzyO miłości do ojczyzny i jej mieszkańców
Tekst 87 z 255 ze zbioru: Czarcie kopyto
Autor
Gatunekpublicystyka i reportaż
Formaartykuł / esej
Data dodania2017-09-24
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1282

Kocham ojczyznę i to bardzo, ale jej mieszkańców kocham wybiórczo. Znaczy się nie wszystkich kocham. Kocham ojczyznę podobnie jak Mickiewicz, poprzez te pola malowane modyfikowaną genetycznie kukurydzą, gdzie ciągniki jak ta lala, w których traktorzyści zanurzeni w oparach disco polo szykują się na blokady dróg. Gdzie zrujnowana Polska, wypiękniała cała. A wszystko to za sprawą tych, co na urzędach siedzą, międlą słowa w swych gębach i o wartościach bredzą.


Pragnę podkreślić z całą stanowczością, że nie wszystkich mieszkańców ojczyzny kocham. Wielu nie kocham. Mało tego! Na co dzień tych niekochanych zdradzam moralnie i bardzo się staram zdradzać realnie. Czyli nie popieram PiS. Może to dlatego, że ogromna większość mojej rodziny, znajomych, sąsiadów, nie popiera. To znaczy też zdradzają co najmniej moralnie mieszkańców ojczyzny. Mało tego, niektórzy z nich jawnie wyrażają w stosunku do mieszkańców ojczyzny swą niechęć, a nawet pogardę. Oczywiście do tych niekochanych mieszkańców.


„Kto Ojczyznę kocha ale jej mieszkańców nie bardzo, to prędzej czy później ją zdradzi czy to moralnie czy realnie” – klasyk.


Tych wszystkich miłośników ojczyzny, ale i zarazem jej mieszkańców, no bo przecież nie sposób ich nie kochać (inaczej prędzej czy później człowiek zostanie zdrajcą moralnym, czy realnym) pozdrawiają mieszkańcy należący do:


Gorszego sortu.

Animalnych.

Lewaków.

Liberałów.

Genderystów.

Żydów.

Masonów.

Iluminatów.

POwców.

Muzułów.

Ciapatych.

Magnatów w togach.

Pedziów.

Safon.

Ateistów.

Satanistów.

Publiczności teatrów.

Kodziaży.

Białoróżowców.

I innego belzebubstwa.


 

„W każdym narodzie znajdzie się patriota i zdrajca,kretyn i geniusz czy dziwka i cnotliwa dziewica. A ty wszystkich wrzucasz do jednego worka. 

Kto dał ci do tego prawo ?” klasyk.


Bóg dał prawo, a ludzie go nie będą odbierać. Kto dał prawo mlaszczącemu karłu do wrzucania niekochających PiSu do wymienionych przeze mnie wyżej worków? Ja swojego worka nie nazwałem brzydko, bo kocham ten worek. To moja ojczyzna, ale na Boga! Nie wszystko kocham, co we worku.


„Lepiej zadbaj o swoje cztery kąty i podwórko zamiast sprzątać cały kraj. 

Nie dasz rady , pisanie po próżnicy -bo i tak niczego nie zmienisz ani nie poprawisz.” Klasyk.


Z natury jestem kontrsugestywny, zaś z Lepiejami mam do czynienia od dziecka. Doskonale rozumiem, że Lepieje wszystko wiedzą lepiej, a jeszcze lepiej, to wiedzą najlepiej. Kiedy mam do czynienia z Lepiejami, odnoszę wrażenie, że oni byli przy mnie zawsze i znają mnie lepiej niż ja sam. Wiedzą, co dla mnie dobre, a co złe. Można by dojść do przekonania, że Bóg zesłał Lepiejów! Po to, żeby mnie za rączkę prowadzili przez kręte ścieżki życia, o których ja, nie mam zielonego pojęcia. Nieustannie błądzę i podążam nie tą ścieżką, którą powinienem. Bóg zapłać za Lepiejów!


„Ponieważ jeszcze nie uważam ciebie za prowokatora czy oszołoma -zaniechaj tych fałszywych uogólnień , które tylko obrażają moją i twoją Ojczyznę”. Klasyk.


To może trzeba zacząć uważać mnie za prowokatora? Przecież jestem jedną wielką prowokacją. Ja zwyczajnie kolę w oczy! Zawsze. Powyższy tekst jest oczywiście prowokacją i to szytą grubymi nićmi. Jeśli ta prowokacja się powiedzie, w dalszym toku może dojść do niezwykle bolesnej psychoanalizy.

  Spis treści zbioru
Komentarze (7)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Bardzo ciekawa publicystyka. Do tej listy dodałbym jeszcze komunistów i złodziei, zdradzieckie mordy, damy kanaliowe oraz ubeckie wdowy.
W cytatach klasyków trochę szwankuje interpunkcja, ale jaki klasyk, taka poprawność językowa. A to "we worku" jest chyba Twoim świadomym zabiegiem leksykalnym.
avatar
Legionie, byłem przekonany, że u Ciebie, światowego człowieka, słowo "kodziaż" ma etymologię francuską, podobnie jak: bagaż, bandaż, ekipaż, montaż, instruktaż itd.
avatar
Dodałbym do tego: idiotaż.
avatar
Moją religią jest permisywizm.

Permisywizm – termin etyczny oznaczający tendencję do bezgranicznej tolerancji wobec zachowań innych osób. Permisywizm zakłada, że zakazy obyczajowe są niepotrzebne lub szkodliwe, a działania jednostek nie powinny być oceniane pod kątem obyczajności czy norm społecznych.

Poza tym jestem liberałem z krwi i kości. Nie ma więc pola do dyskusji, Arsene. Ani z Tobą, ani z żadnym wyznawcą dobrej zmiany. Nie ma pola i nie będzie. Jesteśmy jak ogień i woda. Jak średniowieczni chrześcijanie i poganie. Będzie wojna i to nie na słowa, Arsenie. Słowa przestały już mieć znaczenie. Powietrze gęstnieje. Nieuchronnie zbliża się hatakumba!
avatar
...na pewno ja,kocham ją inaczej,ale tekst jest jedwabisty!
avatar
To personifikowanie przez klasyka "Ojczyzny" jakieś takie infantylne jest. Ja rozumiem, że ktoś może jeszcze rodzica potrzebować, ale robić sobie takiego z państwa? To się chyba do leczenia nadaje.
avatar
Problem zaczyna się nie tam, gdzie są prawdziwi niefarbowani patrioci - on się zaczyna tam, gdzie "patrioci" de facto są zdrajcami.

I bądź tu teraz mądry i pisz wierszem :(
© 2010-2016 by Creative Media
×