Przejdź do komentarzybez imienia
Tekst 57 z 63 ze zbioru: 365
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2017-10-02
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń901

ty nie masz imienia

on ma ich tysiące

twój bunt jest chwilą milczenia

spojrzeniem rzuconym na oślep

on błyszczy odbitym światłem

zakłada na twarz uśmiechy

gładzi je w lustrze

grzeszy


krzyki najemców

kroki najemników

rozkazy władców

szepty wyrobników


ziemia może unieść


póki

ktoś nie upomni się o ich podpis



  Spis treści zbioru
Komentarze (3)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
"ty nie masz imienia
on ma ich tysiące
twój bunt jest chwilą milczenia
spojrzeniem rzuconym na oślep
on błyszczy odbitym światłem
zakłada na twarz uśmiechy
gładzi je w lustrze
grzeszy"

Interpretuję jako subiektywną refleksję, ponieważ motyw z lustrem jest sugestią.
Podoba mi się.
avatar
To wiersz o słabym anonimowym jednostkowym podporządkowanym "ja", które w lustrze uczy się pod dyktat WSZYSTKICH sztuki gładkiego kontrolowanego uśmiechu i - w kontrapunkcie do tego zniewolonego, bez twarzy "ja" - wiersz o nieprzeliczonej masie, której NIKT nie wystawi żadnego kwitu, nie zbierze linii papilarnych ani nie porówna podpisu.

Groźny w swym przekazie mądry wiersz.
avatar
Pasuje mi tu Konrad cierpiący
© 2010-2016 by Creative Media
×