Przejdź do komentarzyZesłaniec
Tekst 31 z 33 ze zbioru: Kresy przywracanie pamięci
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2017-11-28
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń746

(Usłyszane od Klementyny Soczyńskiej, 11 kwietnia 1998)


ZESŁANIEC


Wiatr wionął szumnie po pustym stepie

i śnieżną zamieć w obłoki wzbił,

tam biały tuman rwie się i trzepie

znad huraganów rzęsisty pył.


Wśród tego stepu, wichrami gnany,

pędzi kibitki w zamieci ślad.

Tam cichy dzwonek jęczy co rana,

jakby umarłym dawał już znak.


W kibitce stoi Moskal na straży,

kajdany brzęczą u więźnia nóg.

Więźniem jest Polak z Kresów porwany,

za co i dokąd, wie tylko Bóg.


- Łotry mi skuli w kajdany dłonie,

lecz serca mego niezdolni skuć!

Zdejmcie kajdany, dajcie mi dłonie

- ja was nauczę, jak wolność czcić!




  Spis treści zbioru
Komentarze (4)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
...jak ja lubię takie treści..
avatar
Kibitka - u nas synonim bezprawia - w Rosji carskiej była tym, czym dzisiaj w Polsce jest niemiecki "opel"
avatar
Małe sprostowanie: zesłańcy NIE JEŹDZILI kibitkami; oni SZLI, popędzani przez konwojentów, którzy za i przed nimi jak te paniska sobie w tych kibitkach jechali
avatar
Dzięki Emilio, za rzeczowe sprostowanie.
© 2010-2016 by Creative Media
×