Przejdź do komentarzyCzłowiek
Tekst 105 z 199 ze zbioru: poezja
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2017-12-03
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń781

Człowiek 

Przyklęknęłam na chwilę przy ołtarzu 

Spostrzegłeś z wysoka bliznę na otwartej dłoni 

Od czego to?  

Zapytałeś  

Od zaciskania pięści? 

Nie wiem 

Dostałam tę bliznę chyba od ciebie 

Nie rozdaję cierpień 

Ani pamiątek po nich 

Może zbyt mocno wierzysz w to czego nie ma 

Płaczesz? 

Spójrz na mnie 

Potrafię słuchać 

Albo ty posłuchaj 

I nie zaciskaj dłoni 

Czymże jest człowiek? 

Zdobywcą na chwilę? 

Łowcą? 

Otwórz oczy 

Wiara w bogów jest niezbędna, kiedy trudno uwierzyć w człowieka 

I sama wiara nie dotyczy niczego 

Ewentualnie tego, „co potrzebne, mniej potrzebne i zbyteczne, tego, co przyjemne, a pożyteczne, tego, co szkodliwe, bardziej szkodliwe, a smakowite, tego, co opłacalne, bardziej opłacalne, a krzywdzące drugiego człowieka, tego, co prawdziwe, mniej prawdziwe, kłamliwe, ale dające korzyści” Nie zgub się w tym gąszczu i nie oceniaj fałszywie 

Komu służysz?  

Sobie? Zdobywcy w tobie? Dziecku w tobie? Matce w tobie? Ojcu? 

Nie oceniaj teraz, bo zgubisz się w gąszczu i ocenisz fałszywie  

Tutaj cię człowiek nie znajdzie 

Ale znajdą cię oni 

Ci w tobie 

Ja mam oczy zawsze otwarte 

A ty nie zaciskaj dłoni


Elżbieta Walczak-wiersz pochodzi z tomiku `Jestem niegrzeczna - wiersze, proza, brzydkie wyrazy i 20 twarzy`

  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×