Przejdź do komentarzyLirnik mazowiecki
Tekst 13 z 29 ze zbioru: Wrocławskie spotkania
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2011-10-07
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń3194

Lirnik mazowiecki

(Teofil Lenartowicz)


Zaskoczyło cię to miasto jak wtedy,

Gdy przebiegły gliwicki oberżysta

Pozbawił ciebie tutaj nadziei

I dwudziestu holenderskich dukatów.

Siądźmy w cieniu dziwnej fontanny

I posłuchajmy wspomnień wiatru

Błądzącego po placu Gołębim,

Sukiennicach i Przejściu Żelaźniczym.

Może usłyszymy niespokojne szepty

Kryni i Bryni Dybowskich z Dębinek,

Zadeptujących na tutejszym Rynku

Swoje ostatnie lipcowe złudzenia.

Pogawędźmy o chwackich Kurpiach,

O wędrówkachz Oskarem Kolbergem,

Kalinie, co nad modrym rosła potokiem,

I o kraśnych dziewkach z Mazowsza.

Na Kołłątaja 4 nie spotkasz już

Przyjaznego Ewarysta Estkowskiego,

Kuby Meszyńskiego i Julka Wagnera,

Ich duchy błądzą teraz po Dwudziestolatce.

W nocnych kafejkach i zaułkach

Nie ma już szpicli i konspiratorów,

A złodzieja oberżystę z Gliwic

Zastąpili przedsiębiorczy tubylcy.


  Spis treści zbioru
Komentarze (3)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Bardzo się cieszę, Janko, że w cyklu wierszy "Wrocławskie spotkania" znalazło się miejsce dla Teofila Lenartowicza. Wyrosłam na Mazowszu i nie raz słyszałam dźwięczną i prostą ludową piosenkę "Kalina", którą w chwilach nostalgii nucę i teraz. A kto na Mazowszu nie zna wiersza "Po szerokim polu modra Wisła płynie"?
Twój "Lirnik mazowiecki" jest pięknym i nowatorskim wierszem, w którym przyciąga uwagę elitarne słownictwo i niezwykle bogata treść. Bardzo zgrabnie zatoczyłeś w nim koło, nawiązując do kradzieży sprzed ponad stu sześćdziesięciu laty na początku wiersza i czasów dzisiejszych na końcu. Nasunęły mi się, w związku z tym, pewne asocjacje. Przemilczę je. Pozdrawiam.
avatar
Co za wspaniałe obrazki z przeszłości poety w wielu miejscach dawnego Wrocławia! A zarazem inspiracja do historycznych, nastrojowych wędrówek śladami naszych twórców i niemal magicznego przenoszenia się z dzisiejszego Wrocławia, w czasy przyprószone dla niewtajemniczonych mgłą niepamięci.Myślę, że warto Janko, abyś ten cykl poszerzył i kontynuował, może nawet wydał kolejny tomik z tego cyklu.
avatar
Historia i polska kultura - w tak celnej zwartej pigule tak zgrabnie serwisem podanej - powinny się ostać w głowie Czytelnika na długo...

Powinny
© 2010-2016 by Creative Media
×