Przejdź do komentarzysamba odwykowa
Tekst 102 z 172 ze zbioru: międzyczas
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2018-02-14
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń583

kto mnie nauczył z tobą tańczyć

gorącą sambę odwykową

w twoich ramionach kręcić śœwiatem

chwytać spojrzenia wierzyć słowom


wystukać cicho myœśl palcami

nie tęsknić błagać i nie szlochać

na tęczy zagrać jak na harfie

i się oduczyć wreszcie kochać


zapomieć szeptać jedno imię

nie patrzy ciągle w jego oczy

zamieniać daty w kalendarzu

i przestać marzyć co i po czym


pomiędzy kuchnią a sypialnią

miłośœć już nie jest taka płocha

będziemy tańczyć długie lata

w końcu przestaniesz mnie nie kochać



http://youtu.be/np9vXv-_NMY

  Spis treści zbioru
Komentarze (11)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
"kto mnie nauczył z tobą tańczyć

gorącą sambę odwykową

w twoich ramionach kręcić śœwiatem

chwytać spojrzenia wierzyć słowom"

Fajne.
avatar
Bronisław, za niedługo Wielkanoc, a Ty się z choinki urwałeś...
Przecież to ona jest narratorem.
Bronek, dobrze wiesz, że jestem hetero i nie próbuj mnie podrywać haha
Brzydzę się homoseksualizmem, ale jako człowiek byłbym w stanie nie zwracać na toto* uwagi, pod warunkiem, że nikt nie będzie mi tego manifestował i zachowa się podobnie, jak ja... nikogo nie epatuję swoją seksualnością i tego wymagam od innych... no... chyba, że chodzi o kobietę... wtedy nie jestem w stanie wiele ukryć :)
Bronek... szukaj dalej... jest tylu przystojnych emerytów... nie trać nadziei hehe :)
avatar
Auroro... dziękuję za odwiedziny. :)
avatar
Chętnie, wiesz Aurora fanatyczka tańca, zawsze zachwyca się krokami promenadą, rytmem itd.
To hobby, wierne już od dawna, miałam osiem lat. Początki były w zespole tańca warmińsko-mazurskim w Olsztynie.
Dlatego wiersze z tańcem fascynują...Aurorę.
avatar
W zamierzchłych czasach, kiedy byłem piękny, młody i bogaty... prof. Marian Wieczysty podpisał mi książeczkę startową z kategorią "C" w tańcu towarzyskim... standardowym i latynoamerykańskim.
Ech, to były czasy... wiotkie dziewczyny i wirujące ściany haha
Teraz tańczę tylko wierszem :)
avatar
No i bardzo fajnie, wspomnienia są zapewne piękne.
Ja też już odczuwam, że kondycja ograniczona.
Tańczyć wierszem też fajnie.
avatar
tańczy się tak by nie zakłócać przesztreni i aby wirowalo pod sufitem albo niebem,nie szlocha się,kiedy jest milosca,le znam pary knoedel,ktore nie tańczą-a żona dopomina się tańca z kimś kto ja poprosi,ale mąz nie pozwla,i zona wystrojona jak matrona siedzi i czeka,ale ważne że chociaż pieniądze na nowe sukienki są,bo od razu by jej nie było gdyby pieniędzy nie było.masz pojęcie sir von,jak wyglądają niektóre związki?
avatar
Anettula, mam pewne pojęcie o związkach, bo sam jestem... "związkowcem" haha
U mnie jest odwrotnie... jak nie tańczę z żoną, to stado sępów tylko na to czeka, bo jest to niezwykłej urody niewiasta, ale ona woli tańczyć tylko ze mną, bo nikt tak z nią nie zatańczy, jak ja właśnie i tańcząc z sępami prowokuje mnie do aktywności tanecznej, wiedząc, że nie lubię się nią dzielić i wtedy z nią tańczę... żeby pozwolić jej fruwać stopami ponad parkietem, a uślinionym sępom rzednie mina i ruszają się zęby przednie, kiedy widzą jak ona na mnie patrzy...
Potem mam znowu trochę spokoju i mogę posiedzieć przy stole... tym bardziej, że sępy nagle uświadamiają sobie, że chyba są jednak kałużowymi wróbelkami i proszą inne łanie do tańca, z którymi mogą cały czas wirować w prawo, dopóki koszula im się nie "wyroni" spod paska :)
avatar
Do tej odwykowej samby trzeba co najmniej trojga (w przeciwieństwie do tanga np. takiego, bo już z krakowiaczkiem np. jest jeszcze inaczej).

Babeczka, z jednym tylko tancerzem przetańczona przez całonocną noc w asyście zazdrośników (którzy muszą się wtedy obchodzić smakiem) w takiej zakręconej na parkiecie terapii odwykowej nie ma żadnego wyjścia: musi polec
avatar
W tej odwykowej sambie (patrz tytuł tego tańca z figurami) nie da się

ZAPOMNIEĆ szeptać jedno imię
NIE PATRZEĆ ciągle w jego oczy
zamieniać daty w kalendarzu
i przestać marzyć co i po czym

(vide kolejne wersy 3. zwrotki, bo to przecież samba, samba - sikoreczka!)
avatar
będziemy tańczyć długie lata
wreszcie przestaniesz mnie nie kochać

W nieustannym wirze tańca twoja - czy też jej - głowa i serce się już wcale nie liczą, bo teraz to "nogi, nogi roztańczone! nogi znajdą tobie żonę!"
© 2010-2016 by Creative Media
×