Przejdź do komentarzyOch jej, czy kiedyś jeszcze
Tekst 9 z 20 ze zbioru: Przekłady
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2018-03-09
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń628

Heinrich von Morungen (ok. 1200 r.), Owê, sol aber mir iemer mê (Och jej, czy kiedyś mi jeszcze)


Och jej,

czy kiedyś mi jeszcze

rozświetli mrok nocy

nad każdy śnieg bielsze

jej ciało urocze?

mych oczu złudzenie.

o blasku myślenie,

to księżyca lśnienie.

aż nadszedł dzień.


„Och jej,

czy niebo mu jeszcze

świt przy mnie zabarwi?

niech noc wciąż trwać zechce,

jałowe więc skargi:

„och jej, dzień przybieżał”,

czas z żalem odmierzał,

gdy wczoraj tu leżał.

aż nadszedł dzień.”


Och jej,

tak mnie całowała,

gdy w łożu mym spałem.

łez nie ukrywała,

ciekły po jej twarzy.

pocieszałem tkliwie,

płacz ustał w sprzeciwie,

objęła żarliwie.

Aż nadszedł dzień.


„Och jej,

słodkich tyle razy

tak mi się przyglądał!

i z szat mnie obnażył,

tak ujrzeć pożądał

me ramiona nagie.

dziwiłam się jawnie,

że nie stracił pragnień.

aż nadszedł dzień.”


Foto: wikipedia Heinrich von Morungen (Codex Manesse, XIV wiek)




---------------------------------------------------------------------------------------------

Wiodącym rodzajem średniowiecznego minnesangu jest „Tagelied”, która występuje w podobnej formie w wielu kulturach. Jest to jedyny rodzaj minnesangu, w którym mowa jest o miłości spełnionej. Para kochanków spotyka się potajemnie nocą, budzi ich poranek (może ich zbudzić ptak albo wartownik). Następują skargi, że muszą się rozłączyć. Poranek jest granicą, dzieli dzień od nocy, bliskość od dystansu.



  Spis treści zbioru
Komentarze (6)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Nieustannie podziwiam Twoje przekłady. Jestem natomiast ciekaw, czy cudzysłowy zostały przeniesione z oryginału, czy też oznaczają coś innego?
avatar
Janko, zapis został przejęty z oryginału. Niestety, nie wyszedł mi ten pojedynczy cudzysłów "och jej, dzień przybieżał". Taka pisownia jest w tekście źródłowym.
Przekład był trudny, bo każdy wers ma 6 sylab, rymy są ababccc. I żeby sens był taki sam, układa się jak puzzle, szuka synonimów, do nich rymów. Pieśni są proste, najczęściej pozbawione porównań i metafor.
Niestety, trochę "upiększyłam" ten wiersz. Sens dwóch wersów w drugiej strofie jest mniej więcej taki: "czy jeszcze kiedyś będzie tu przy mnie, kiedy nadejdzie poranek (świt)?" Ponieważ potrzebowałam rymu do "skargi" i odpowiedni był tylko "zabarwi" (świt), musiałam rozszerzyć obraz na "świt niebo zabarwi", chociaż dosłownie byłoby tylko "świt". I "czas z żalem odmierzał" ze wględu na rymy odpowiada skardze, że nadchodzi dzień.
Takie decyzje tłumacza oddają zapewne jego charakter. Dlatego uważam, że praca tłumacza ma w sobie duży pierwiastek twórczy.
avatar
Lilly, a mnie zainteresowały słowa - refren "och, jej". Jakie maja różne znaczenie, choć tak samo brzmią, przynajmniej w przekładzie.
Wybrałaś stary, sredniowieczny tekst, zapewne trudny do tłumaczenia. Czuje się w nim miłość, odważną miłość. Pozdrawiam Bajka37
avatar
Bajko, masz rację. Znalazłam przekład na współczesny niemiecki, którego autorka Uljana Wolf pisze w każdej strofie inaczej "weh o, weh mir, o weh, weh ach, weh o".
W oryginale jest jednakże za każdym razem tylko "owe".
Wybrałam polskie "Och jej", bo wydawało mi się najodpowiedniejsze. Takie bolesne narzekanie. W niemieckim "weh" oznacza "ból, bolesne, bolący".
avatar
13-wieczna germańska liryka miłosna na dwoje głosów rozpisana - a brzmi tak pięknie, współcześnie i "naszo".

Wyrazy podziwu dla Tłumaczki
avatar
Bardzo dziękuję, Emilio.
© 2010-2016 by Creative Media
×