Przejdź do komentarzyPerlisty śmiech królewicza
Tekst 32 z 17 ze zbioru: Lusterko
Autor
Gatunekpoezja
Formafraszka / limeryk
Data dodania2018-03-25
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń655

Perlisty śmiech królewicza



I

Dojrzała poetka w pięknym Rawiczu

twierdziła ciągle, że nie znosi kiczu.

Aż zabrzmiał śmiech perlisty,

witał wzrok powłóczysty,

więc jęknęła: mój kiczu królewiczu!


II

Rozdarta poetka w pięknym Rawiczu

ostrożna się stała w przypadku kiczu.

Pochopnie też nie obwieszcza

narodzin nowego wieszcza.

(Rzęsiste łzy lała po królewiczu).


III

Wytrawna poetka wybyła z Rawicza,

bowiem pokochała innego panicza.

Ruszyła  z werwą na barwny szlak,

nowy wybraniec jak rajski ptak,

lecz była to tylko ptaszyna zwodnicza.




  Spis treści zbioru
Komentarze (9)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Rewelacyjne! :)
avatar
Tekst został trochę zmieniony, uzupełniony i wstawiony po raz drugi.
Musbronie, przepraszam, że został skasowany twój komentarz. Mój też, ale chyba nie był potrzebny.:)
avatar
Bardzo ciekawy limerykowy tryptyk. Przyznam się, ze gdybym ja go pisał, pierwszemu wersowi dałbym brzmienie: Znana poetka w przepięknym Rawiczu.
Odniosę się natomiast do Twojego komentarza do limeryku o moherach. Zaproponowałaś, i słusznie, zmianę szyku wyrazów w drugim wersie. Ten sam błąd jest w wersie piątym. Należałoby mu nadać brzmienie: Sam miał z moheru beretów cztery.
avatar
Dzięki, janko.
Nie mogę tu zrobić "znana poetka", bo potrzebuję trzech sylab do określenia poetki. No, mogłoby być "uznana", a wtedy rzeczywiście brzmi lepiej. Biorę :)
Co do moherów w innym limeryku. Widziałam, ale pomyślałam, że ta inna średniówka tak nie przeszkadza, bo jest w odstępie po dwóch innych wersach. Poza tym autor nie przepada za poprawkami.
avatar
Musbronie, ciekawe, że cię tak ciągnie do Milicza. :)
Gdyby nie te rzęsiste łzy w drugim wierszu, mogłabym napisać, że królewicz jest teraz w Miliczu.
Królewicz się bawi z inną w Miliczu.
Możliwości jest wiele :)
avatar
Lilly, fajny limertryptyk :) :) :)

PS. dobrze że nie jestem poetką, bo też nie lubię kiczu, erzaców, tandety i plastiku :P

Pozdrawiam z :D
avatar
Myślę, że tam gdzieś w środku jesteśmy często bezradni wobec kiczu, bo trafia w serce. Podoba się i już. Nawet jeśli wiemy, że estetycznie to słabo. Nie wiem, na czym to polega, archetyp to chyba nie jest ;)
avatar
Może problem w precyzji określeń? Na przykład, twórczość Nikifora bardzo długo nazywana była kiczem. Dzisiaj to genialny prymitywizm (jako gatunek malarstwa). Poza tym, myślę że z kiczem jest podobnie jak z disco-polo - nie słuchamy w domu, ale na weselach wszyscy się dobrze przy nim bawimy.
avatar
Trzy poetki z Rawicza:

- ta dojrzała, co dojrzała;
- poetka rozdarta, jak ta słynna Żeromskiego sosna;
- i poetka wytrawna jak wino

wszystkie przede wszystkim - jak widzimy - są jakoś ustosunkowane:

- a to jedna z królewiczem z kiczem;
- to znowu druga z królewiczem bez kiczu;
- a to trzecia z paniczem,

i dlatego życie robi się wszystkim od tego weselsze. Jakby
© 2010-2016 by Creative Media
×