Przejdź do komentarzyrezerwat duszy
Tekst 112 z 189 ze zbioru: międzyczas
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2018-03-29
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń743

w szumie jeziornych oczeretów

mniszek przytulił starca plecy

w sitowiu kaczka mośœci gniazdo

przy złotym blasku polnych mleczy


błękit zawładnął końcem ziemi

w bezkresnej linii horyzontu

ważka musnęła taflę wody

fala dotknęła wszystkich kątów


liœść opadł miękko żaglem w wodę

kołysząc swoim przeznaczeniem

i tylko wisi łza na wierzbie

jakby płakała nad swym zgonem

  Spis treści zbioru
Komentarze (8)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Słońca, lata, jeziora mi dajcie! Lirycznie i nastrojowo, pięknie Sir Theodorze:)
avatar
bardzo sprawnie napisany wiersz. tylko trochę mnie na końcu rozśmieszyła ta wierzba, taka mitologia bez precedensu. Ale, zabawne, zabawne.
Z resztą, możliwe że taki był zamysł autora
avatar
bardzo lirycznie, podoba mi się
avatar
Ten wiersz, z dwoma wyjątkami, subtelnie mnie prowadzi. Oto i one:

"mniszek przytulił starca plecy",
"jakby płakała nad swym zgonem"
Dziękuję za utwór. Bożych Świąt, Wielkiej Nocy!
avatar
Rośliny, pięknie nazwane tutaj po imieniu - jeziorne oczerety, mniszek, starzec, polny mlecz, wierzba - tworzą żywe dotykalne tło tego słonecznego pejzażu, pełnego błękitu, spokoju i ciszy. Łzy, jakie roni wierzba, są w realu efektem końcowym bardzo dynamicznego u gatunku salce procesu asymilacji CO2 - tutaj w tym świetnym obrazku to jakaś metafora/personifikacja kondycji ludzkiej
avatar
Zgadzam się z poprzednikami w komentarzach.
avatar
Takie wiersze czytam z przyjemnością. Piękna liryka.
avatar
Wiosennie i lirycznie.
© 2010-2016 by Creative Media
×