Przejdź do komentarzyAPRIL APRIL
Tekst 255 z 255 ze zbioru: A kiedy mi życie dopiecze
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2018-04-14
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń792

 


APRIL APRIL


wdycham seledyn podśpiewują oczy

kica natura kermit na kermicie

światło odważniej konkuruje z nocą

pluszcze co może zimowym błękitem


wszystko już było a przecież niezwykłe

toteż i dusza jak kundel ogonem

z częstotliwością wytęsknionych skrzydeł

pierwszego lotu - smutki przegonione


pyrga szaleństwo nie drzemię w podróży

każdego ranka cieplejsze perony

barwy a barwach Boża nieskończoność

i świat za szybą wdzięcznie zakręcony



  Spis treści zbioru
Komentarze (4)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Zacnej urody ten Twój kwiecień :) Wiosna budząca do życia, radości, optymizmu... Pieknie ujęta w słowa wiersza.
Osobiście czekam na maj - mój ulubiony, w którym zycie tętni soczystą zielenia.
Pozdrawiam
avatar
Język Polski dzięki takim wierszom, nie zginie w tym ogólnym natłoku, skrutów i zapożyczeń.
avatar
Bawarskie łąki już bardzo zielone i soczyste, Alpy natomiast pełne śniegu. Niezwykły kontrast, który zawsze mnie urzekał i nadal urzeka.

Dziękuję Wam za miłe słowa.

Mikesz111, dodajesz otuchy staremu emigrantowi, zakochanemu w klasyce :)
avatar
April, april, april...
Tu kaczka, a tam gil.
Grzbiet fali życia kil
Wciąż tnie we śnie, we mgle.
Gdzieś w siną dal odpływa Nil...

Ps. W ostatniej strofie powinno być

barwy a w barwach
© 2010-2016 by Creative Media
×