Przejdź do komentarzyPełen niczego
Tekst 24 z 24 ze zbioru: Tutaj to jednak nie to tutaj
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2018-05-10
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń660

Nikt nie ogrzewa mnie dzisiaj 

smugą ślepego księżyca 

Nikt nie zapyta 

czy na byle jakich wydmach 

jeszcze wzbiera przypływ 


Na tej fotografii należę już do starych ludzi 

choć lędźwie jeszcze nie omszały 

a kości nie trzeba wiązać drutem 


Rozchwiana konstrukcja nie potrafi spoić się 

z narzuconej jej jesienią 

zadrutować serce w kolejnym studium 

trwania - 

wie co nastąpi i dlatego milczy 


Nikt nie pozwoli swobodnie opadać 

gdy beznadziejność już biała 

i na odlew wskakuje przejrzystość 

w milczące echo 

Nikt się nie przestraszy smętnych opowieści 

ile potrzebuje nieba 

a ile wiary w taką składnię świata 


Żaden księżyc nie odmówi 

coraz częściej myśleć ciszej 

gdy wokół słodkawa cierpkość dni 

a akty woli trzeba drutować argumentami 


Konstrukcja pojmuje uparte umieranie - 

było już wcześniej 

było wypuklej 

teraz coraz mniej i mniej 

i mniej 

i świadomie się spóźnia 

by nie zwieńczyło jej zanikające nigdy 


Nikt nie otworzy przedsionka ciała - 

na tak mizernej fotografii nie sposób się go wyuczyć 

bo przecież stopami na ziemi 

błagalnie do ziemi 

a w żyłach łatwa krew 

jednakowa 


W końcu czas przekręcić trampolinę - 

każdy skok zawsze podparty ręką 


Nikt już nie będzie tłumaczył 

że trzeba odejść w ciemną dolinę 



pełną niczego. 




Poznań, 09 - 10.05.2018r.

  Spis treści zbioru
Komentarze (4)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Dobra rzecz o przemijaniu.
Wyjątkowa metaforyka i wyobraźnia autora. Smutna, ale z klasą, puenta.
Tylko dla mnie trochę przegadany, niemniej to rzecz gustu.
avatar
Ależ wciągający wiersz! Ileż tu perełek, jak choćby "składnia świata". Łowię niezwykle ciekawe frazy, nietuzinkowe. Bardzo mi się... :)
avatar
Wiersz pełen kogo?czego? dopełniaczy nikogo i niczego.

Nikt nie ogrzewa mnie dzisiaj...

/i dalej kolejno/

Nikt się nie przestraszy...

Żaden księżyc nie odmówi...

Nikt nie otworzy przedsionka ciała...

/i na finał/

Nikt już nie będzie tłumaczył,
Że trzeba odejść w ciemną dolinę
Pełną niczego.

Od dziecka towarzyszy nam - zawsze póki co cudza - śmierć po to, byśmy w chwili próby nie czekali żadnych pustych dopełniaczy
avatar
Bez dopełniaczy i bez dopalaczy czekamy w postawie wyprostnej i - broń nas Bóg! - nigdy nie na kolanach!!
© 2010-2016 by Creative Media
×