Przejdź do komentarzyFortunat Melko
Tekst 17 z 29 ze zbioru: Wrocławskie spotkania
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2011-11-05
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń3036

Fortunat Melko

(Zygmunt Miłkowski,  ps. Teodor Tomasz Jeż)


Witam mości pułkownika,

Partyzanta niepodległości,

Demokratę swojej epoki

W europejskim polskim grodzie.

Bardzo długo omjałeś to miasto,

Widać dobrze ci tam w Lozannie,

Bo zawsze szybszy niż wicher

I przebieglejszy niż policyjni szpicle

Wciąż poszukiwałeś siebie.

A stary Aleksander hrabia Fredro

Już dawno osiadł tu na stałe

I zużytym mosiężnym piórem

Zapisuje współczesnych przywary.

Pójdźmy najcudniejszym rynkiem świata

Posłuchać sentymentalnych żebraczych pieśni

I poliglotów proszących o jałmużnę,

Może spotkasz znajomego sprzed lat.

Rozchmurz swoje zatroskane lico,

Podkręć opuszczone sarmackie wąsy

I wstąpmy do piwnicznego Spiża.

Nie będzie tu zapewne twojego recenzenta,

Pryncypialnego profesora Brucknera,

Więc przy chłodnym smakowitym piwie

I razowcu z prawdziwym smalcem ze skwarkami

Pogawędzimy jak Podolanin z Mazowszaninem

O naszych wędrówkach.



(Bruckner należy pisać z tzw. umlautem)

  Spis treści zbioru
Komentarze (2)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Tak to już bywa, że każda sroczka swój ogonek chwali, Kresowianko sprzed 800 lat ze spolonizowanej ruskiej rodziny. A Gozdawa to piękny herb. Gratuluję.
avatar
Wiersz ambitny, mądry, wysmakowany, zawierający dużą dawkę wiedzy. Lubię takie czytać. Tak trzymaj!
© 2010-2016 by Creative Media
×