Przejdź do komentarzyEtiuda majowo-niecodzienna
Tekst 40 z 42 ze zbioru: Muzyka dwunastu miesięcy
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2018-05-22
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń501

Płynie wicher

Falą letnią obcą.

Szarpie drzewa, które liśćmi kopcą

I kierunek wskazują,

Migocąc (...)

W mieście zgrzebne łopocą markizy (...)

Pachnie jaśmin...


Maria Pawlikowska-Jasnorzewska: Fala tropikalna w maju


Tak - pachnie - - rzeczywiście

spiekotą gnieciony wonny jaśmin(owiec)


Pachnie translokacją lata

które w niebyt zepchnęło maj tam

gdzie stopniały śniegi przeszłoroczne


Pospiesznie pachnie - - - na płuc

zapalenie czy inną alergię po burzy


Bo lipiec - ten intruz spocony

lub inny włóczęga namolny

drzwi wiosny targa i rwie otwarte loggie -

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Lecz Księżyc cyklów majster

co krew akuratnie czyści

teraz do pełni dorasta powoli


a kiedy całą zaświeci twarzą

to ma za nic przekształcenia klimatyczne

  Spis treści zbioru
Komentarze (4)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Chapeau bas! - POEZJA!
avatar
No i co tu komentować, lepiej czytać i się delektować. (wśród rozszalałych głupawek, są tu jeszcze przyczółki normalności)
avatar
Tak! Poezja
avatar
zachwycający
© 2010-2016 by Creative Media
×