Przejdź do komentarzyteksty piramid
Tekst 10 z 45 ze zbioru: Zachód
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2018-05-29
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń675

daj umrzeć w jakimś celu 

zabijać wroga 

i być w panteonie i historii moich Ramzesów 


choćby anonimowo 

ale tak 

 

bez idei 

w polskim szpitalu 

niczyim piekle niczyich 

z demonami w kominiarkach 

 

chociaż za ciebie 

ojczyznę 

i świat Matki Teresy 

 

ale tak za nic jak koniec pustynnego samumu 

chwycony za połę płaszcza 

Tutanchamona 

 

bez księgi umarłych 

na dalekiej północy

  Spis treści zbioru
Komentarze (6)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Tak... bezsensowne życie, nikomu do niczego nie potrzebne - to obezwładnia... ale bezsensowna, nikomu nie potrzebna śmierć??


Masakra

Ps. Życie - jakie by ono podłe nie było już na starcie - jest jednorazowym darem, więc nie wolno tego spaprać!
avatar
Wiersz, jak w ocenach.


Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam przesłanie peela, cel twórców - "non omnis moriar".

Ale jeśli nie ma Boga, to jakie znaczenie ma dla tego, który umarł - pamięć o jego dziełach? Umarł, koniec, kropka, dalej nie ma nic. Przecież nie sprawdzi, czy naprawdę nie wszystek umarł.

Dla człowieka wierzącego w Boga,choćby nie był twórcą i do tego tym "najmniejszym z najmniejszych", samotnym, odrzuconym przez wszystkich, pogardzanym - śmierć ma sens, bo jest nie końcem, ale dopiero początkiem tego "dalej" do tego - wspaniałego.

.
avatar
Emilio, życie się najczęściej kończy, czy tego chcemy, czy nie.
Choćby w wypadku choroby. I wtedy zadajesz sobie pytania i masz takie dylematy.
Ja je ubrałem tylko w moją metaforykę historii.
Piórkowa, zjawisko Boga jest czasami dla człowieka dynamiczne. Jest dobrze, to się o nim nie myśli.
Ale w tym wierszu jest moment, kiedy się myśli.
Kiedy zadajesz sobie pytanie, jaki sens miało moje życie.
Takiego prochu, pyłku, ziarenka... może on mi powie?
I jak zawsze ja - nie daję odpowiedzi. Choćby spekulacyjnej, bo nie lubię się mądrzyć. Rzucam tylko dylemat ubrany w formę poezji.
Tym razem.
Dzięks.
avatar
"Piórkowa, zjawisko Boga jest czasami dla człowieka dynamiczne".

Myślę że nie czasami, ale często. Gdyby było stałe, to nie istniałoby zjawisko poszukiwania Boga - czyli Jego poznawania. W tym, oczywiście, sensu życia. Nawet w przypadku wielkich świętych, doktorów kościoła i mistyków był czas tzw. ciemnej nocy dyszy. Jeśli oni wpadali w tak wielkie zwątpienie i życie traciło sens (u niektórych zdarzało się to częściej niż raz) to co mówić o zwykłym człowieku, który nawet nie otarł się o transcendencję i może nigdy tego nie doświadczy.
Pytamy o sens życia, bo myślimy. Tym się różnimy od zwierząt.

Temat trudny, bo dotyka relacji ja-Bóg (nawet w przypadku ateizmu wykluczającego istnienie Boga) i tak naprawdę inni nie mają o tym zielonego pojęcia, mogą mówić tylko o własnych relacjach, czy sumieniu.

Niebo bardziej się cieszy z jednego nawróconego grzesznika niż ze stu świętych...
avatar
*err - ciemnej nocy duszy
avatar
Człowiek to opowieść nie musi być wielkich wydarzeń i tak nie przestanie być opowieścią - a każda ma swój sens, nawet jeśli zakończenie rozgrywa się w "polskim szpitalu niczyim piekle niczyich"...
świetny wiersz...bo refleksyjny i nie przegadany...
© 2010-2016 by Creative Media
×