Przejdź do komentarzyWIECZNA PROWIZORKA
Tekst 49 z 49 ze zbioru: Zrzędzian
Autor
Gatunekpublicystyka i reportaż
Formaartykuł / esej
Data dodania2018-06-05
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń153

 

Zerwała się wichura i powiało nowym. Chciało mi się wycinać hołubce, tarzać z entuzjazmu i oczekiwałem zmian. Ale choć nastąpiły, to nie były to te, których się spodziewałem.


Na dzień dobry HISTORIA potknęła się na faktach i jak ze starego materaca, powyskakiwały nowe pluskwy o sensacyjnym kształcie białych plam.


Z pewnym nieśmiałym zdziwieniem dowiadywałem się, że zdarzenia, którymi futrowano mnie na okrągło, albo nie miały miejsca, albo miały odwrotny przebieg.


Z gębą pustą jak stodoła dowiadywałem się, że to, co wiem, już nie ma poprzedniej wartości a ludzie, którzy mnie odpytywali z dat, miejsc i bitew, w żywe oczy wypierali się, że mnie kiedykolwiek ich uczyli. Twierdzili, że przeciwnie: starali się mi zaszczepić wczoraj to, co wyznają dzisiaj.


A po `dzień` dobry, zaczęło się; do boju, zwartą tyralierą, uzbrojone po sam kołtun, wyruszyły rzesze harcowników siejąc postrach i zamęt.


Na przedzie kroczyły grupy jazgotliwych bywalców jakiejkolwiek idei, za nimi zaś, kunktatorskim sprintem, lazły awangardowe hordy epigonów z REWELACYJNYMI objawieniami i kółkami w nosie.


Nastąpił gorący okres niezmożonego politykowania, łopotania sztandarem i buńczucznego wywijania szabelką z dykty.


Prawdę, jeżeli była o minutę starsza od obalonych założeń, kierowano do ideowej wulkanizacji i dostosowywano ją do obowiązujących mniemań.


Życiorysy o niestosownym zabarwieniu zostawały unieważnione i w te dyrdy zweryfikowane pod kątem zapotrzebowania.


Upowszechniła się tendencja do wyrażania głupich pojęć.


Zaczęła obowiązywać maniera pouczania i dawania uzdrowicielskich recept.


Powstawały NOWATORSKIE konkurencje sportowe: rzucanie demagogicznymi hasłami i skok na kasę.


Tworzono bractwa myślących PATRIOTYCZNIE, by nocą, w przerwie na hulanki i swawole, płodzić ustawy prosto z bubla.


Wszystko, co ludzkie, nie miało teraz sensu: rodziło się bez głębszego zastanowienia, a luksus wypowiadania trafnych i dokończonych myśli, był zjawiskiem tępionym i niedopuszczalnym.


Nastąpił więc u mnie rozczarowany etap wycofywania się z życia. Z tych jego sfer, które coraz częściej poddawane były absurdalnym makijażom.


Nadeszły chwile zwątpienia w istnienie ludzi myślących logicznie, dłużące się chwile zmagań z jaskiniowymi problemami.


Pojawiło się szarpiące nerwy użeranie z tym, co dotąd nie podlegało dyskusji, co ciągle jednak było podważane przez ludzi, których do wczoraj nie znał nikt.



  Spis treści zbioru
Komentarze (2)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Jesteśmy... geniuszami prowizorek.
Najpierw mieliśmy teoretyczną wolność, później teoretyczne państwo, a teraz teoretyczną demokrację.
avatar
Doskonały opis polskiej, współczesnej rzeczywistości. Oczywiście zakamuflowany sposób opisu zapobiegnie jednoznacznemu kojarzeniu opisanych zjawisk z współczesną polityką, a tym sposobem politycznemu zbanowaniu.
Kilka potknięć interpunkcyjnych. Brakuje przecinków przed: a ludzie, siejąc; zbędne przecinki przed: powyskakiwały, albo nie, zaczęło. Mam też wątpliwości, czy zaoszczędzić to, czy tez tego.
© 2010-2016 by Creative Media
×