Przejdź do komentarzysubregion
Tekst 13 z 32 ze zbioru: na dnie klepsydry
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2018-06-08
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń338

https://youtu.be/T7K0pZ9tGi4



/zapijam przestrzeń. a droga która  

ubywa, rozdmuchuje pierze 

i sypie w oczy/ 


szukam wyjścia z niewyrwanego snu. 

kołyszę się, nie za szybko,  

bo z resztek wspomnień  

wyrabiam balsam - osobista  

kokaina  


matowieje. kończy się głód 

zamienia w żywioł. 

lecz, gdy w dłoniach trzymam rtęć  


stoję po niewłaściwej stronie.  

z pustych puszek wydobywam esencję 

- niektórzy nazywają ją prozą życia  

wchłaniają resztki z nocy  


odrodzeni? a może półmartwi? 

wciąż słyszą tylko siebie, kiedy niebo  

zabawia się białym piórem, łechcze 

strefę ciszy 


staje się wiotka jak niemowlę


  Spis treści zbioru
Komentarze (5)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Pięknie, Ewa. Po prostu pięknie.
avatar
dziękuję Elu
avatar
Niekonwencjonalny styl, który mnie uroczy.


"szukam wyjścia z niewyrwanego snu.

kołyszę się, nie za szybko,

bo z resztek wspomnień

wyrabiam balsam - osobista

kokaina

matowieje. kończy się głód

zamienia w żywioł."

super.
avatar
Krążę w tym i po tym wierszu jak w jakiej zawiesinie :)
avatar
bardzo dziękuję miło mia:)

łechce
© 2010-2016 by Creative Media
×