Przejdź do komentarzyPo świetlnej stronie
Tekst 41 z 50 ze zbioru: Estuarium
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2018-09-19
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń653

/niebo lśni niczym mgła, pokrywa pleśnią i 

odbija się w lustrze/. 


dławię się dymem z ogniska. 

chodzę w kółko, a raczej drepczę w miejscu  

i pławię się wizją jutrzejszego dnia  

– przyduszam ogień 


on gromadzi się we mnie. 

szarpie strunami mojego ciała, 

uzależniam się od ciebie i na ciebie. 


jestem niczym Carmen -  

iskrzy we mnie 

wbija kolce uschniętych róż, 


po czym znika. 

a ja bronię się, jak przed  

pełnią księżyca.

/niebo lśni niczym mgła, pokrywa pleśnią i 

odbija się w lustrze/. 


dławię się dymem z ogniska. 

chodzę w kółko, a raczej drepczę w miejscu  

i pławię się wizją jutrzejszego dnia  

– przyduszam ogień 


on gromadzi się we mnie. 

szarpie strunami mojego ciała, 

uzależniam się od ciebie i na ciebie. 


jestem niczym Carmen -  

iskrzy we mnie 

wbija kolce uschniętych róż, 


po czym znika. 

a ja bronię się, jak przed  

pełnią księżyca.


  Spis treści zbioru
Komentarze (3)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Pięknie i już!
A najbardziej:
"przyduszam ogień

on gromadzi się we mnie.
szarpie strunami mojego ciała"
avatar
Eluś :) dziękuję
avatar
Czy ten zdublowany tekst coś więcej wnosi przez to, że jest zdublowany?

Nie
© 2010-2016 by Creative Media
×