Przejdź do komentarzyBezrobotnego Dylematy
Tekst 12 z 30 ze zbioru: Wiersze satyryczne
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formafraszka / limeryk
Data dodania2018-10-11
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń183

Bezrobotnego Dylematy


Leżę sobie i myślę…

Na pewno coś wymyślę…

Myślenie — to ciężka praca.

Mówią: — „praca popłaca”.

Dlatego leżę i myślę.

Wiem, że coś wymyślę.


Wymyślić żarówkę? — to żadna sztuka.

Teoria względności? — dobra dla nieuka.

Wszystko do odkrycia zostało odkryte,

I bez pardonu w pamięć nam wryte.

Ludzie to egoistów gatunek...

Myśleć o sobie — to ich warunek.

Jedynie Atlantyda jeszcze nie odkryta.

Lecz po co mi ona? — ktoś mnie zapyta.

Wymyślić muszę nowe idee,

Zanim z Zachodu gotowe wiatr przywieje.

Dobra by była praca polityka…

Ale w jego życie każdy nos wtyka.

Ciężkie jest życie na tym padole.

Świat oszalał, stanął w błędnym kole.

A wszystkiemu winna jesteś ty — Ewo!


A może by tak… wrócić na drzewo?


  Spis treści zbioru
Komentarze (16)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
No to masz kłopot ... Jest jednak pewne wyjście, gdyż moher nie musi myśleć - moher wie
avatar
:D... A moher to nie berecik, ani nie czapeczka... to symbol. ;)
avatar
O to chodzi ... o to chodzi ...
avatar
hahhaha :) Rozbawiłaś mnie:) Racja, "moher" to symbol, który zapomniał, że też kiedyś młody był i grzeszył:P
avatar
Adam, nie jest bez winy. Myślę, że to był pierwszy na tej planecie, pantoflarz. Tekst, skrzywił moje usta, tak, to był uśmiech.
avatar
Assassis, grzeszył tylko kiedy młody był? Coś Ty? Grzeszy w najlepsze do późnej starości, tylko tego do siebie nie dopuszcza, że... grzeszy, ponieważ mentalność jego jest wypaczona pewnymi fanatyzmami.
avatar
Mikesz, to i ja "krzywię: usta o Ciebie... tak, tak, w uśmiechu. :)
avatar
Ha,ha to dopiero wywód, a na końcu ONA - PRAMATKA GRZECHU. No i alternatywa powrotu na drzewo:) Taki zawsze znajdzie wytłumaczenie.
avatar
Erato, przede wszystkim szuka winnych. A szuka wszędzie i we wszystkich... byleby nie w sobie. ;)
avatar
Najlepiej byłoby na drzewie bananowo-pomarańczowym,dałoby się jakoś wyżyć bez pracy.
avatar
No cóż, jeśli bezrobocie wynika ze zbyt małej liczby miejsc pracy w stosunku do ilości pt. pracobiorców (ludzi w wieku produkcyjnym), to trudno winić za to bezrobotnych, nie nadmuchają balona wolnych etatów. Aczkolwiek są i tacy, którzy ewidentnie migają się od podjęcia jakiegokolwiek wysiłku. Ale każde generalizowanie zawsze jest dla kogoś krzywdzące.
avatar
Gruszko, zgadza się... Ale... przepraszam, że spytam: czy Ty masz poczucie humoru? To jest wiersz satyryczny, nie było moim zamiarem generalizować. :)
avatar
"Na drzewa nie wrócimy, za mało drzew"( Poniedzielski)
avatar
Mam Michalszko. :) Ale kwestia bezrobocia nie jest zabawna, to społeczny problem. Mam nadzieję, że nie jestes urażona, że wyraziłam swoją opinię.
avatar
Gdyby tytuł był "Dylematy wynalazcy", obyłoby się bez smutnego kojarzenia osoby bezskutecznie szukającej pracy.
Wierszyk zabawny.
avatar
Adelo, dziękuję za jedno i drugie. Lubię Poniedzielskiego. Mówi po woli, ale jak coś powie, to powie. :D

Gruszko, to dobrze, że masz... to więcej rozumiesz, niż ci bez. ;) Ależ skąd, nie jestem urażona. Każdy ma prawo pisać tak jak chce i czuje. Żadne problemy na tym łez padole zabawne nie są, ale czasami jak sobie z nich pożartujemy, lżej się je znosi.

Lilly, to tak: jakby baba miała wąsy... itd. ;) O wynalazcy też będzie. :D Miło mi, że Ci się ten wierszyk spodobał.
© 2010-2016 by Creative Media
×