Przejdź do komentarzyTypciowe nudy
Tekst 10 z 34 ze zbioru: Rymowanki dla dzieci
Autor
Gatunekbajka
Formawiersz / poemat
Data dodania2018-10-15
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń804

Typciowe nudy


Piesek Typcio wskoczył do budy,

Bo go dopadły okropne nudy…

Z budy wystawił przednie łapki obie

I cicho zaszczekał: — Poleżę sobie.


Leży w budzie, i ziewając szeroko,

Przymyka raz jedno, raz drugie oko.

Nagle do budy wpada mucha

I bzyka Typciowi prosto do ucha:


— A cóż ty tu leżysz taki znudzony,

Kiedy świat wokoło kwieciem umajony?

A nuże Typciu, wyskakuj z budy,

Teraz nie czas na takie nudy!


Typcio popatrzył na muchę spod oka…

A muchę aż bojaźń przeszyła głęboka.

Dla muchy to przecież obrazek niemiły.

Chciała odfrunąć… Nie miała siły.


— Nie rób mi krzywdy, Typciu kochany —

Bzyknęła przerażona: — O rany! O rany!

Twe oko wygląda jak otchłań jeziora…

Czy to ty Typciu, czy widzę potwora?


— Ejże, mucho, a cóż to ma znaczyć?

Nikt ci nie każe do oka mi patrzyć. —

Zaszczekał Typcio bardzo zaskoczony. —

I skończ opowiadać takie androny!


— Do mojej budy wpadłaś nieproszona,

I bzyczysz mi nad uchem jak nakręcona.

Ja sam wiem najlepiej, co mi potrzeba…

A już sfruwaj stąd, choćby do nieba!


— Sfruwam już sfruwam! — zabzyczała mucha. —

A nie szczekaj tak głośno, nie jestem głucha.

Chciałam się tylko z tobą pobawić,

Ale skoro nie chcesz, mogę cię zostawić.


— Tak będzie najlepiej, gdyż jestem u siebie…

Jak zechcę się pobawić, przyjdę do ciebie. —

Wysapał Typcio do skrzydlatego intruza

I się uśmiechnął, nie chcąc wyjść na łobuza.


Wylękniona mucha wnet siły odzyskała,

Bo widząc uśmiech Typcia, bać się przestała.

Zatrzepotała skrzydełkami ochoczo

I usteczka do uśmiechu złożyła uroczo.


— Już dobrze Typciu! — bzyknęła radośnie,

I odfrunęła prawie bezgłośnie…

A kiedy już była daleko za budą,

Typcio zaczął dumać nad swoją nudą.


— Czemu ja tu leżę i nic mi się nie chce?

A mucha sobie fruwa, gdzie tylko zechce.

Takie to małe, natrętne, hałaśliwe,

A jednak wesołe i bardzo szczęśliwe.


Typcio w zadumie już długo nie trwał.

Na równe nogi się nagle zerwał,

I szczekając radośnie, wyskoczył z budy,

Bo oto pojął, że szczęście nie znosi nudy.


  Spis treści zbioru
Komentarze (17)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Ty wiesz, o co się bym czepnął :)
Bez zmian, ale sympatyczny tekst.
avatar
Tak, tak wiem...
Puszczyk, sowa, mądra głowa... ;)
Ale Michalszka i tak dziękuje,
bo ocena "sympatyczny"... jej nie kompromituje. :D
avatar
Aż strach cokolwiek napisać w komentarzu, co by nie być rozmazanym przez "ekspertów" :P:P:P
avatar
Się 153 cm. w kapeluszu płochliwe zrobiło...
avatar
Puszczyk..weź mi nie wypominaj centymetrów :P
avatar
Żeby wypominać, to muszą być :)))
avatar
:P:P:P Michalszka to nas wyrzuci za spamowanie :P
avatar
A cóż to Was tak na przerzucanie się centymetrami wzięło, hę? :D
A nie, Assassin, nie wyrzucę. Lubię kiedy ludzie są weseli... A nich się nawet i własnymi gabarytami bawią, przecież to też wdzięczny temat. ;)
Ja mam 158 cm, bez kapelusza. Chociaż nie, już tylko 157. Niedawno lekarz mnie wymierzył i powiedział, że jeden centymetr już się "zdeptałam". :D
avatar
Haaa...a ja myślałam,że tylko mnie ciągnie w dół :P:P:P co lekarz to inne wymiary :P
avatar
To się już nawet na terapię hormonalną nie nadajecie. :)
Pozostaje wam Tylko włosy zapuścić, aby się dobrze po tych schodach pierwotemu, ciągnęło :)))
Jak ta główka się o stopnie obijać rozkosznie będzie...
I turkotać fajnie na schodach...
A poza tym w pełni popieram Michalszkę.
Jeśli się ludzie dobrze bawią pod tekstem. to po to jest to miejsce, a nie do nabzdyczania się twórczo.
Jeszcze gorzej, jak robią to pseudo-intelektualnie.
Pazdrawlaju śmieszkę i oby się nie zmieniła.
Ja mogę się literacko czepiać i jeździć, ale nigdy do osoby o takim podejściu do życia i siebie.
Nadymanej jak sterowiec Zeppelina, bo ten się nieco sfajczył.

Podpisano - 182 cm. bez nakrycia głowy :)))
avatar
Assassin, bo też każdego lekarza interesują inne wymiary. :D
A z tym "zdeptywaniem" się z wiekiem to norma, każdego to czeka.
avatar
Coraz bardziej lubię te 182 cm... bez nakrycia. ;)
Puszczyk, mnie chyba nie grozi, abym się zmieniła. Poczucie humoru mam w genach. Podobnie ma mój Syn, którego urodziłam, żeby było śmieszniej, w dniu swoich urodzin i imienin. :D Takim trzeba się urodzić. A jest takich ludzi, na szczęście, wiele.
Miło mi, że zrozumiałeś moje podejście do pisania... i do życia. I ja Ciebie поздравляю.
avatar
Puszczyk ...Ty chwalipięto :P :P:P spoko, spoko...w przyszłym życiu będę miała 210 cm :P

...jako wąż...:P:P:P
avatar
Michalszka...Puszczyk tylko tak groźnie wygląda :P w sumie to dobry facet...jak się nie odzywa :P:P:P
avatar
No i się za puszczyka wzięły...
i za wymiary...
182 żaden lekarz nie zmierzył.
Nawet nie 82... (((:
avatar
To skąd pewność do 182 ?? :P
avatar
Puszczyk, a wymiary czego masz na myśli? ;)

Assassin, Puszczyk bazuje na własnych pomiarach. :D
© 2010-2016 by Creative Media
×