Przejdź do komentarzyKogucik Kokotek
Tekst 9 z 12 ze zbioru: Rymowanki dla dzieci
Autor
Gatunekbajka
Formawiersz / poemat
Data dodania2018-10-12
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń74

Kogucik Kokotek


Kogucik Kokotek siedząc w kurniku,

Pieje na całe gardło: — Kukurykuuu!!!

Czas wstawać, dzień nowy nastał,

Kukurykuuuu!!! — Czy ktoś zaspał?

Słoneczko złociste na niebie wschodzi.

Z pościeli śpiochy... i to już, wychodzić!


Kukuryku!

Kukuryku!!

Kukurykuuu!!!


— Zamknij się wreszcie! — Kokoszka zagdakała. —

Spać nie dajesz… Ależ z ciebie zakała!

Kogucik Kokotek obrażoną minę robi:

— Budzenie to nie tylko moje hobby,

To obowiązek i ciężka praca…

Widzisz Kokoszko? Praca popłaca.

Ten korzec pszenicy dał mi gospodarz.

Podzielę się z tobą, jak mi słowo dasz,

Że rankiem nigdy marudzić nie będziesz,

I że zrobisz mi miejsce na swojej grzędzie.

— Ko… Koo… Kooo… Kokotku mój kochany —

Zakwiliła Kokoszka głosem mniej zaspanym —

Wszystko co zechcesz, miły mój.

Masz rację, praca to ciężki znój.

Siadajmy więc razem do śniadanka…

Byś nabrał sił do następnego ranka.

Kogucik Kokotek już zadowolony,

Usiadł na grzędzie rozpromieniony...

I znów się rozlega — nie tylko — w kurniku:


Kukuryku!

Kukuryku!!

Kukurykuuu!!!


* Rysunek 7-mio latki.

  Spis treści zbioru
Komentarze (6)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Cudowna bajeczka dla każdego - i z jakże pięknym morałem :)

Nasz świat do pionu przywraca tylko pełnymi garściami rozdawane złoto czystego dobrego "ziarna".

Ps. A ilustracja 7.latka jak u Jana Marcina Szancera - istny majstersztyk
avatar
Przepraszam. Oczywiście, ten mój z komentarza 7.latek - to bardzo plastycznie utalentowana dziewczynka
avatar
jejuniusiuniu... śliczniuteńka baja Michalszka aż sie poczulam jako dziewczynka mała, co nie? I obrazek pikny jeju ja bym nje umjala tak narysować
no a tera lece na spacery z Misiem moim ukochanym co przyjechał do mła wreście i sie dobrze bawjmy jeeeee
narazka Michalszka :)
avatar
Stać mnie tylko na tyle; fajniusie,dzięki.
avatar
Aż się nie chce rozbierać tego sympatycznego tekstu w poetycką wiwisekcję, kiedy autorka ma takie pokłady zwyczajnego cieszenia się życiem.
Kurczę, jak ja zazdaszczam (:
Przedostatnią strofoidę jednak bym porozbijał.
Jest jak pięść pancerna, a to nie jest wierszowany blitzkrieg.
Uwolnij i ulekcij formę Michalszko, a będzie jeszcze lepiej.
avatar
Emilio, bardzo dziękuję za Twoją opinię. Czuję, że mamy podobną wrażliwość, i że nadajemy na podobnych falach. Tak, moja Wnuczka ślicznie maluje. Ma to po Mamie, a mojej Córce. Sama od siebie wykonała wiele ilustracji do moich bajek.

Angeliko, dziękuję. I cieszę się z Tobą, że masz bratnią duszę obok siebie. Baw się dobrze.

Mikesz, miło mi. Ja też dziękuję, że przeczytałeś. ;)

Puszczyk, a moim Wnukom się podobała ta bajeczka. I to dla mnie najważniejsze. :) Mam ich aż piąteczkę i żadne z nich z natury nie kłamie. Mają to po babci. ;)
Miło mi, że to zauważyłeś. Tak, potrafię się cieszyć życiem. Przede wszystkim w kontakcie z Naturą. Na łonie której, zwłaszcza w lesie, jestem niemalże codziennie. Nie bez kozery moi bliscy zwą mnie leśnym ludkiem. :D
Zdaję sobie sprawę, że wielu osobom moje teksty się nie podobają i mają do nich wiele "ale". Takie ich prawo. Są jednak i takie osoby, o podobnej wrażliwości, którym moje pisanie przypada do gustu.
Może zabrzmi to śmiesznie (już wcześniej gdzieś o tym pisałam), ale ze mną jest tak, że nie lubię się poddawać "czemuś", co wymyślił inny człowiek, w pisaniu także. Zawsze pisałam i pisać będę tak jak mi w duszy gra...
Tak że pewnie nie skorzystam z Twojej rady "ulekcnienia". Nie odczuwam takiej potrzeby, aby było "jeszcze lepiej". Mnie wystarczy kiedy jest tylko dobrze i radośnie... Dla mnie i mnie podobnym. Amen :D
© 2010-2016 by Creative Media
×