Przejdź do komentarzyTalia kart
Tekst 10 z 19 ze zbioru: Upadki i wzloty
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2011-12-04
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1654

Potasuj mnie Boże

Talią kart w twych dłoniach

Przeplataj między palcami

Przecież od Ciebie zależą

Zależności pomiędzy nami

Odrzuć wszystkie piki i trefle

Wystarczająco były czernią

Pośród nikłej czerwieni

Chcę skowronka na mym dachu

Chcę, by śpiewał barwami zieleni!

Smugę gęstego dymu...

Rozwiej swym podmuchem

Wciąż trzymasz w dłoni piki

Pojedyncze karty

Rzucane we mnie, krzykiem!

Niebieska autostrada

Nowa talia... może kolor zmieniła

Możesz rozwiać wątpliwości

Zamiast kropel deszczu na twarzy

Chcę, by zapałka dwa razy się zapaliła!

Nie! Nie przysyłaj treflowego króla

Niech historia się nie powtarza

Samotność żółtego Bratka

Rozczarowanie. Krótka gala

Zamknięta klatka!

Wyrzuć za drzwi noce panujące

Nie przysyłaj bukietu czarnych róż

Nie każ sięgać dna bez końca

Jesteś słońcem! Chcę zobaczyć...

Kwitnący zimą – łan zbóż

Wzgórze pokryte poezją

Pejzażem płaczących topoli

Nie zasypuj go szarościami

Trzymając w dłoni czarne piki

Nie pozwolisz, by śpiewał czerwieniami


Jak mnie potasujesz Panie?

W dłoniach talia kart, bez kolorów

Każesz mi czekać...

Przekonam się z czasem...

Czy zmieniłeś układ figur i wzorów

Porankiem, kiedy świt oczy otworzy

Spojrzę w dal... na wzgórze

Zobaczę siebie, płaczącą poezję...

I białą kartę – którą każesz przykryć

Szare, czarne... kałuże



Zawarty w powieści `Nie wszystko w życiu`

  Spis treści zbioru
Komentarze (4)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Świetne! Oryginalne! Mam już swój ulubiony fragemnt, od pierwszego wersu do Pośród nikłej czerwieni...reszta też jest super, ale ten początek, piękny...:-)
avatar
A mnie się podoba, że wracasz kilka razy do tych samych pytań; one właśnie opisują prawdziwość emocjii.
avatar
Drogie Panie, wdzięczna jestem bardzo za komentarze; za poświęcony czas... Wasze pozytywne emocje wywołane tą moja pisaniną, są najwiekszą dla mnie nagrodą!Pozdrawiam serdecznie!
avatar
Śmiała nad wyraz scenka/"modlitwa" - wykaz zadań dla Najwyższego do spełnienia (zapewne w trakcie gry z Nim w karty):

1. potasuj mnie, Boże;
2. przeplataj /mnie/ między palcami;
3. odrzuć wszystkie piki i trefle;
4. smugę gęstego dymu rozwiej swym podmuchem;
5. możesz rozwiać wątpliwości (vouloir c`est pouvoir - a więc do dzieła, Panie!);
6. chcę, by zapałka dwa razy się zapaliła!
7. nie przysyłaj treflowego króla;
8. niech historia się nie powtarza;
9. wyrzuć za drzwi noce panujące;
10., 11. itd. długo by wymieniać kolejne...

Kim jest ten podmiot liryczny, że tak obcesowo i wprost stawia - Jemu na Wysokościach?! - jakieś swoje własne warunki, nowe reguły gry?

I wreszcie kim jest dla niego/niej (liryczne "ja" nie ma tutaj żadnej postaci) sam Bóg? Chłopczykiem do przestawiania po kątach??

"Talia kart" w cyklu "Upadki i wzloty" (patrz tytuły) - to nowe całkiem rozdanie w pokerze Bóg Ojciec contra ja.
© 2010-2016 by Creative Media
×