Przejdź do komentarzyWezwanie Chrystusa
Tekst 162 z 205 ze zbioru: Prowadzeni przez gwiazdę nieba
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2019-02-07
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń137

Wezwanie Chrystusa


W amfiteatrze trwały wyborcze opowieści

Z płaskorzeźb czaszek ułożonych w deseń matacki

Z ust tryskały strumienie bezgranicznej  możności

Zdało się że w kielichy sączył się płyn kupiecki


Z tym pewnikiem, że w strumieniu nie jest woda żywa

Ani nie posiada ducha naszego Narodu

Jest tłoczona w ścieku ulicy jako parszywa

Obar­czona winą genów minionego chodu


Muszę bezstronnie przy­znać że wezwanie Chrystusa

Dane uczniom: Strzeżcie się kwasu faryzeuszy

Nadal jest aktualne i zagraża pokusa

Przyjmowania trucizny poprzez ucho do duszy


Ze­sła­ny sygnał no­si­my jak krzyżyk na szyi

­Ucz­ąc się stale: człekowi nie życzyć batogów

Bogu powierzając zagubionych w kołomyi

Mając na uwadze: Módlcie się za swoich wrogów


Czy nowy dzień wyrwie wykrzywione usta z matni

Do źródła  wody żywej przez którą bytujemy

We wspólnym obcowaniu z niebem sens życia tętni

Zdobywajmy szczęście dopóki jeszcze biegniemy


  Spis treści zbioru
Komentarze (1)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Jak dziś i nie tylko, polityka ma się do nauk Chrystusa, widzimy po efektach, a szkoda, bo gdyby te Jego nauki między politykòw dotarły, inną mielibyśmy, rzeczywistość na tym padole, który ma naród, ten, na dole...
© 2010-2016 by Creative Media
×