Przejdź do komentarzyBiolumino
Tekst 72 z 75 ze zbioru: Mioklonie
Autor
Gatunekpoezja
Formautwór dramatyczny
Data dodania2019-03-23
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń64

świećmy, do oporu. najlepiej tak

by pozostać niewidzialnymi

rozpłynąć się pośród kleksisk, refleksów

by zgasnąć w ławicy innych, równie wypalonych...


- nie kończ, potrafisz tylko o tym pisać, piromanie.

cholerny absolwencie szkól misteryjnych

skończyłeś wszystkie, a zapominasz

jak się mówi. dziwaczny synkretyzm:

łączysz w sobie muzea, ości, szkliste oczy

ryb, trotyl i ciemne poglądy

z pogranicza snu i kłamstwa. bywasz bezczelny

i rozczulająco durny. aż chciałoby się spoliczkować

potem - pogłaskać po głowie

i śmiać się, że dziecko, jeszcze nie pora

byś zabierał głos okrzepnij, pokrój twarz

(może ktoś nabierze się, że to zmarszczki)

- mówi mój ledwie poznany wróg. tępiciel, z którym

staram się przejść na ty


ciężko przyznać, ale ma rację


słuchajcie: wiersz zaraz się skończy

miał być o dziewczynie idącej na spacer

z niedźwiedziem na łańcuchu

a wyszedł mi znów kłębek frustratyzmów,

użałki potrzebne światu jak worek

odpadów zmieszanych


wyobraźcie sobie: nastolatka wyprowadzająca nietresowaną

bestię


jestem na tym obrazku

wystarczy wytężyć umysł

widzicie?


  Spis treści zbioru
Komentarze (2)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Nie ma co obrażać się na ludzi.
Ja w pracy mam faceta, który o 15 odmawia koronkę.
Nigdzie się nie pożalisz, bo obecnie chronione są, te tylko słuszne wartości.

my- niby poeci...
(róbmy swoje)

Pozdrawiam.
avatar
dziękuję i również pozdrawiam
- poeta :)
© 2010-2016 by Creative Media
×