Przejdź do komentarzyMotyl
Tekst 64 z 122 ze zbioru: Blaski i cienie
Autor
Gatunekobyczajowe
Formaproza
Data dodania2019-05-02
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń465

Motyl


Czasem mówią na człowieka - poczwara. Ale idąc ścieżką między grzędami kapusty, widzi się wiele poczwar. Dostrzega się ich ogromny apetyt w konsumpcji  liści,  gdyż w ten sposób przygotowują się do przeobrażenia, gromadzą potrzebny zapas pokarmu na czas pobytu w kokonie. To w nim następuje przeobrażenie, staje się ona barwnym motylem, który potrafi zachwycić człowieka swym pięknem.

Nie narzekajmy na ludzi, którzy inaczej postępują, niż byśmy chcieli, być może jeszcze są w fazie zaspakajania swego apetytu na podobieństwo poczwarki. Jak powiada Kohelet”: „ Wszystko ma swój czas, i jest wyznaczona godzina na wszystkie sprawy pod niebem”(Koh 3,1).  Nie wolno do nich się zniechęcać, choć może wydają się być nieznośni, ale jest nadzieja, że dobry anioł stróż, a nie zły duch ma w swojej mocy. I w końcu doprowadzi, że  w skrytym „ kokonie” w odpowiednim czasie nastąpi przeobrażenie i zachwyci nas posiadanym pięknem. Do tej przemiany wzywa każdy napotkany motyl, a także dzwon kościelny,  który w skrzydlatej muzyce rozsyła zaproszenia.


Pamiętaj!

Nie przeklinaj człowieka, ale staraj się  dostrzec jego piękno, ukryte za warstwą gruboskórnej poczwarki.


  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×