Przejdź do komentarzyMatuli mojej... 2
Tekst 148 z 132 ze zbioru: Wiersze porozrzucane
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2019-05-26
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń59

Przytulam wciąż twoją twarz poznaczoną 

troską i codziennymi zmartwieniami 

tak patrzysz na mnie dobroci oczami 

licząc czas co przędzie losu wrzeciono


przytulam twoją rękę pomarszczoną 

którą chroni dzieci jak ptak skrzydłami 

dzieli bochenek i jada wraz z nami 

kryję się nieudolnie za zasłoną


utkaną z mego zaniedbania grzechu 

bo wie twoje serce że miłość samo 

czyni dobro i kochasz bez pośpiechu 

 

by zło stało się niewidzialną plamą 

wezmę cię znów do krainy uśmiechu 

żeby przytulić tak mocno cię Mamo




  Spis treści zbioru
Komentarze (3)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Arsenie, pięknie
w 6-tym wersie "którą chroni" chyba winno być "która chroni" lub "którą chronisz", no i z małej początek.
Pozdrawiam
;)
avatar
masz rację,przejęzyczenie...
a duża literka zostanie bo to jest sonet - list do do Mamy
pozdrawiam Ciebie
avatar
Ok, to mam jasność teraz,
również pozdrawiam
;)
© 2010-2016 by Creative Media
×