Przejdź do komentarzyZamuliada
Tekst 85 z 121 ze zbioru: Mioklonie
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2019-07-22
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń278

(pismem automatycznym)


oby wolniej, bardziej porowato

skradać się, udawać muślinowe zwierzę

zgrywać bezksiężycową noc

(to łatwiejsze, niż się wydaje, spróbuj!)


trzeba wymawiać co drugą głoskę, wtedy

zrozumieją, te duchy w nas

te nasłuchujące, niewidzialne plotkary

nie przekręcą (jedno-dwa niezrozumienia

i w środku człowieka zostaje

wypalona trawa, zmięta pościel

a chyba byś nie chciała, co?)


a gdy już się dotrze do celu

okaże się - że to przepaskudne poludziowisko

opuszczone przez wszystkich

wartościowych i bezdomnych, meneli, prawników


i co? będziemy zaludniać?

nie odkrzykuj, że tak. mówiłam: cicho

jeszcze - na paluszkach


one ciągle w nas

pilnują czarnego pisma na białym tle


(cokolwiek chciałam tu powiedzieć

- już dawno straciło na aktualności, sorry)


lipcowy wieczór, 2019



  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×