Przejdź do komentarzyPrzezroczystość
Tekst 56 z 131 ze zbioru: Różne teksty
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2019-08-06
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń459

zmieszany miód

z piołunu śladem

tam gwiezdny pył

roztapia czerń


brylantu blask

szansa kładzie nóż

barwne źródło

sączy popiół


na falach wiatru

szybuje muszelka

echo morza

rozbija się o kamień


z milionów kropel

startują białe nuty

muzykę zagłusza

cierniowy klucz


na dnie jeziora

zdławiony oddech

w zimnej otchłani

skazy kryształu


z horyzontu

wycieka krew

wschód słońca

nie rodzi świtu


korzenie falują

całkiem samotnie

szczur przegryza

wilgotne oko


za ścianą

przezroczystości

kawałki czegoś

zakłócają obraz


~~~~~~~~~~~

początki drzew

śnią gałązkami

o złotych słojach

pełnych żywicy


gąbka naszego ego

wchłania możliwość

lecz tarcza zegara

śmieje się czasem

  Spis treści zbioru
Komentarze (3)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Oryginalne, a to - przy obecnej PubliXowej nędzocie - jest już bardzo dużo ;-)))
avatar
Dziękuję za komentarz. Nie lubię siedzieć w "ramce"
Dlatego raz lepiej raz gorzej. Pozdrawiam:)
avatar
To przezro/czysty i dosyć ponury surrealizm z płynnymi naleśnikami zegarów późnego S. Dali na "do widzenia" (patrz tytuł i kolejne wersy wiersza).

Jeśli w tym szaleństwie zakręcić swoje własne męskie ostre szpiczaste wąsy do góry, kończy się ostra dekadencja, a zaczyna - groteska
© 2010-2016 by Creative Media
×