Przejdź do komentarzyDrugi Świat
Tekst 26 z 32 ze zbioru: Damy trefl Zaświecia i Zaświaty
Autor
Gatunekfantasy / SF
Formawiersz / poemat
Data dodania2020-01-17
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń589

Tam perspektywa jawi się szklaną banią -

niebo posiada pułap, ziemia gęstość (u)miarkowaną;

z górami pagórki zawsze są z okien mile oglądane -

Świat Inny, niekoniecznie mój, bo oto nostalgia


już psim zębem łapie za nogę, o rękaw zahacza,

o spłowiałe kolory, o siedziby wymarłe,

gdy ja pętam się blada niby znikąd mara

krzycząc przez drogę do kogoś, żeby suchą nogą


rzekę sforsował szarą jak ten ścierny papier.

Którą ścieżką do domu, pytam siebie przekornie?

Psychodeliczne Światło przeźroczyście spogląda


na mnie – choć wymęczoną  – jeszcze całkiem żwawą,

gdyż akurat wtedy będę mogła zasnąć

pod zieloną kołdrą na wieczność. Niedokonaną


16.01.2020



  Spis treści zbioru
Komentarze (1)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Befano piękne i bardzo wymowne wersy. Jestem pod wrażeniem. Ukłony :)
© 2010-2016 by Creative Media
×