Przejdź do komentarzy'Wyścig w Monako'- dla Wojtusia
Tekst 3 z 4 ze zbioru: Wiersze
Autor
Gatunekbajka
Formawiersz / poemat
Data dodania2020-01-18
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń128

„Wyścig w Monako”



Dziś w Monako na ulicach wielkie poruszenie

Bo tu zaraz się odbędzie ważne wydarzenie

Na tę akcję już czekają wszyscy od miesięcy

Na trybunach aut zebrało się aż sto tysięcy.

Każde trzymało kołpaki o dobrą pogodę

Bo jest wyścig! Długi wyścig o super nagrodę!


Już na starcie się ustawia LAMBORGHINI złote,

Bo na wygraną ma bardzo wielką ochotę

Zajmuje też miejsce FERRARI o białym kolorze

Na myjni już było od rana, niedaleko, w dworze

Żółty McLAREN dołącza, choć lekko spóźniony,

Bo na mechanika był dziś bardzo obrażony.


Publiczność opętała chęć kibicowania

Lecz nadal czekają na faworyta ścigania,

Każdy się zastanawia czy zdąży na rozpoczęcie

Czy może dziś znalazł inne, ważne zajęcie.

Lecz nagle krzyk zachwytu rozlega się dokoła

Już jest czarne BUGATTI VEYRON- spiker zawoła.


Rozległ się głośny, startowy gwizd

Auta ruszyły, ich opon słychać świst.

Gnają przed siebie, coraz dalej i dalej

Trybuny trąbią w kibicowaniu szale.

Lecz w tej mgle i kurzu niewiele widać

Dlatego lornetki mogą się przydać.


Zaraz na prowadzenie FERRARI się wysuwa,

Ale za nim LAMBORGHINI nieustannie czuwa

Także McLAREN walczy mocno o dużą nagrodę

Za to BUGATTI jedzie bez presji, ma dużą swobodę.

Każdy inną, swoją obrał metodę ścigania,

Wszyscy dążą wytrwale do wyścigu wygrania.


Nagle McLAREN wypadł ostro z zakrętu

Robiąc przy tym dużo kurzu i zamętu

Nic na szczęście poważnego mu się nie stało

Trochę błotnika zdarło i lakieru porysowało.

Zniechęcony, zrezygnował z dalszego jechania

Pognał do mechanika, w celu szkód naprawiania.


Białe FERRARI bardzo się zdenerwowało

Bo dużo się kurzu na niego nasypało,

A że nie lubi innym nieczystym się pokazywać

Pojechał znów do myjni, brudy z siebie zmywać.

Tak to w wyścigu dwa auta zostały,

Co na wygraną nadal chęć miały.


Nastała na wyścigu napięta sytuacja

Zaczęła się między autami zacięta rywalizacja

Kibice dopingowali swojego faworyta

Żadna szyba w aucie nie była zakryta.

Wszyscy z emocjami śledzili starania

Między LAMBORGHINI a BUGATTI i jeździeckie zmagania.


Jadą obok siebie, koło obok koła

Przewidzieć zwycięzcy chyba nikt nie zdoła

Lecz nagle, na prowadzenie czarne auto się wysuwa

Jego przyspieszenie wszystkich uwagę przykuwa.

Bo BUGATTI w wyścigach ma dużą praktykę

I obrało dobrą, właściwą taktykę.


Gdy inne auta bardzo szybko wystartowały

I swoje opony, i gumy mocno pozdzierały

Silniki i konie bardzo wymęczyły

A tylko chwilową przewagę zdobyły

On jechał swobodnie, oszczędzając siły

Bo na sam koniec wyścigu do przodu go wybiły.


Pierwszy BUGATTI VEYRON przekroczył linię mety,

Trybuny oszalały, LAMBORGHINI zasmucił się niestety,

Czarna gwiazda znów odniosła wielkie zwycięstwo

Prezentując swą odwagę, wytrwałość i męstwo

Nagrodę wręczał prezes monakijskiego klubu wyścigowych kół

Wojtuś, co lat ma ponad siedem i pół.

  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×