Przejdź do komentarzyburza skręty i ptaki
Tekst 12 z 63 ze zbioru: myśli
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2020-02-28
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń373

biegnę po szynach  

tory ułożone na stos 

chcą spalić nasze marzenia

sny o wolności


ptak gniazduje pośród drzew  

wzlatuje w stronę wolnego skrawka nieba

nadciąga burza


gniew dopada każdego 

kto nieprawdziwie żyje 

udaje dobrego w środku zgniły  

robaczywe jak chwast 

pośród zbóż i czerwonych maków  

dni których nie zapamiętałem


w głowie kilka zdarzeń  

w domu spokój  sen spokojny  

tlen rozprowadza krew  

po stalowych cięciwach cienkich żył


w tętnicę alkohol uderza  

na mnie nie działa


słaba odwaga której ci brak

szybuje  po pierwszym skręcie  

napędzany jak lokomotywa ciężka nieżywa


w cieniu drzew odpoczywam  

przy boku kochana żona  

i odnowa chce się żyć


wciągać w płuca piękne chwile  

bo są najważniejsze Rysiek pisał


  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×