Przejdź do komentarzySyzyf
Tekst 1 z 3 ze zbioru: Stahl und Krieg
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2020-04-04
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń120

Moja taczka była pojemna

przewoziłem nią zwłoki

do krematorium


Z początku tylko ją pchałem

i spoglądałem przed siebie

Żeby nie widzieć


Dopiero po jakimś czasie

zacząłem przeżuwać chleb

Aby móc zobaczyć


Raz tylko przepłakałem całą noc

kiedy jeden z esesmanów

wytarł odchody na podeszwach


włosami mojego syna



  Spis treści zbioru
Komentarze (9)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Takim Ciebie nie znałem. Dobre, mocne, ale i poetyckie.
avatar
Syzyf na górę toczy głaz
Już nie wiadomo który raz
Bo tuż przed szczytem robi bęc
Kamień się stacza w dół mu więc
Syzyf na górę toczy głaz
Już nie wiadomo który raz
Bo tuż przed szczytem robi bęc
Kamień się stacza w dół mu więc

/dr Mariusz Parlicki z przymrużeniem oka/

O Syzyfie napisano masę tekstów. Dlaczego? Bo był buntownikiem i nie szanował bogów: ni Zeusa? ni Hefajstosa? ni Tanatosa? W nierównej z nimi walce zawsze przegrywał? Dlatego? Bo jego duch niepokorny nie uznawał żadnego wędzidła?

"wszystko nie jest i nie zostało wyczerpane. Bóg, który znalazł się w tym /moim greckim/ świecie wraz z upodobaniem do niepotrzebnych cierpień, będzie z niego wygnany. /Dzięki takim jak ja-Syzyf czy oślepiony za karę Edyp/ Los staje się sprawą ludzką i określaną /wyłącznie/ przez ludzi.

/i dalej/

Nie ma Słońca bez cienia i nie można nie znać nocy."

/"Mit Syzyfa" - Albert Camus/

Literatura - to Kosmos wartości, a te każdy z nas-piszących nosi w swoim sercu zaledwie w jakimś niewielkim ułamku.

Wszyscy opisujemy NASZ real przez pryzmat własnego "ja". Stąd płynie /lub nie płynie wcale/ respekt dla każdego, kto jest Syzyfem/Edypem. Milion razy twój głaz ciebie przytłoczy i oślepi, milion razy zrani i okaleczy, ale...

...ale go po raz kolejny weźmiesz na swe mocarne bary - i przydźwigasz na sam szczyt,

DOBRZE WIEDZĄC, ŻE TO

N I E M O Ż L I W E
avatar
Kim jest Syzyf w tym oto przed nami wierszu?

To niewolnik. Pcha do krematorium taczki na rozkaz innych /niż greccy/ współczesnych mu bogów - esesmanów. Dobrze wie, że na ostatniej z tych taczek sam będzie leżał, pchany do krematoryjnego pieca przez współwięźnia-niewolnika.

Gdzie jest w tym wszystkim jego-Syzyfa odwieczny bunt??

Tytuł - to prowokacja
avatar
Uff... mocne i do cna prawdziwe.
Bardzo ciężki tekst, ale odbieram jako bardzo dobrze napisany - oszczędnością słów i przekazem.
avatar
Komuś nie podobały się komentarze mój i Hardego, bowiem wstawił czerwone minusy. Hardemu już zneutralizowałem, więc może ktoś też mi to zrobi.
avatar
Duch Jadwigi Szczurkowskiej.Najpewniej :).
avatar
Ast, dziękuję. Nie wykluczam, ze to trafny strzał.
avatar
Każdy, który choć trochę identyfikuje się z moim poglądem w tej sprawie(patrz.minusy)przyzna mi rację.Wszystko to jest ni mniej, ni więcej zachowaniem rozkapryszonego bachora, który nie dostał lizaka.Zero konstruktywnej argumentacji.Dlaczego, za co, po co? No tak.Publixo, które ma w domyśle służyć wymianie poglądów(nie mylić z narcyzmem i bezmyślnym podpisywaniem się pod wszystkim na tak), oddziela ziarna od plew na zasadzie - On napisał, że to słaby wiersz to ja uczynię podobnie.I na odwrót.Krytyka była, jest i będzie.Pojawiła się wraz z pierwszym człowiekiem.Jest paliwem rozumnych i ością w gardle idiotów.A potem każdy się dziwi, że wszyscy szanujący się twórcy omijają podobne portale szerokim łukiem.NO COMMENT!
avatar
Nie jest to w duchu oraz stylu mojego "poezjowania", co nie znaczy, iż urody oraz literackiej wartości wiersza nie dostrzegam.

Tak, Syzyf, który przeżuwa glonek chleba rzuconego Umarłym :( O, jakże potrzebne to przypomnienie :(

Serdecznie.
© 2010-2016 by Creative Media
×