Przejdź do komentarzyNieśmiałość to nie tylko ludzka cecha
Tekst 21 z 65 ze zbioru: Z obserwacji życia
Autor
Gatunekprzygodowe
Formaproza
Data dodania2020-06-17
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń709

Nieśmiałość to nie tylko ludzka cecha


Nieśmiałość to także cecha zwierząt. Widoczna jest zwłaszcza u psów. Niedawno doświadczyłam tego kiedy byłam na spacerze w lesie z naszym rodzinnym psem Aramisem i kiedy on niespodziewanie spotkał tam swojego pobratymca tej samej rasy — labradoodle. I co było bardzo zaskakujące, i dla mnie, i dla właścicielki tego drugiego psa, oba były podobne do siebie jak dwie krople wody. A żeby było jeszcze śmieszniej, jej labradoodle wabił się Portos.

Psy najwyraźniej też były swoim podobieństwem bardzo zaskoczone. Nie wiedziały, gdzie oczy mają podziać. Oprócz narastającego onieśmielenia, innych uczuć nie wykazywały. O agresji nawet mowy nie było. Mimo tego, że obaj to samce.



Onieśmielenie między nimi gęstniało dość długą chwilę. Trzeba było im pomóc ją przełamać. Ja zagadywałam Aramisa, a Portosa zagadywała jego pańcia. Aramis przez chwilę szukał zrozumienia w moich oczach, wpatrując się intensywnie. Portos zaś opuszczał głowę coraz niżej, jakby chciał się schować pod ziemię.



Ale w końcu nasze serdeczne przemawianie do nich zadziałało. Ale tylko na tyle, że zaczęły się obwąchiwać z każdej strony. Jednak ciągle z dużą dozą nieśmiałości. Myślę, że przy kolejnym spotkaniu, jeśli do niego kiedyś dojdzie, będą już śmielsze.

Nieśmiałość u psów jest niezwykle uroczą cechą. Podobnie jak u człowieka... Jeśli oczywiście nie jest aż tak zaawansowana, że utrudnia życie... I psu, i człowiekowi.



  Spis treści zbioru
Komentarze (3)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Pieski reprezentują jedynie słuszną postawę moralną.
Jedynie słusznie panującej nam partii.

Ale może się mylę, nie jestem kynologiem.

Fajne.
avatar
Tak, Pulsar, można i tak powiedzieć, reprezentują, ale odwrotność. Bufonada, arogancja, chamstwo, nienawiść — panującej partii przebijają wszelkie postawy moralne.
avatar
XX-wieczny amerykański pisarz Munro Leaf jest autorem znanej na całym świecie bajeczki dla dzieci o byczku Fernando, który - podobnie jak pieski Aramis i Portos - też był nieśmiały i nie chciał walczyć. Co ciekawe, w faszystowskiej Hiszpanii gen. Franco była ona na indeksie jako lektura zakazana (??!). Wystarczyło samo imię byczka-pacyfisty, żeby ktoś bardzo ważny z nim się zidentyfikował. ILE MOŻE ZROBIĆ DLA LITERATURY - I ŚWIATA - JEDNO NIEWINNE SŁOWO "FERNANDO"!

O tym, że zwierzęta mają duszę pisał w XIX w. m.in. w Danii Andersen, w Rosji I. Turgieniew, u nas Adolf Dygasiński, w ub. w. cudowny J. Grabowski, i wcale nie trzeba być bajkopisarzem, żeby to rozumieć -

wystarczy mieć u siebie w domu jednocześnie dwie papużki, dwa kotki czy dwa chomiki, żeby na co dzień widzieć, że różnią się one również charakterkiem.

Piękna, pouczająca historia - i jak zawsze świetne zdjęcia
© 2010-2016 by Creative Media
×