Przejdź do komentarzyTam gdzie rodzi się Dunaj
Tekst 51 z 49 ze zbioru: Niezwykłe przygody i przeżycia
Autor
Gatunekpublicystyka i reportaż
Formaartykuł / esej
Data dodania2020-07-11
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń89

Tam gdzie rodzi się Dunaj


Niedawno miałam okazję zobaczyć na własne oczy gdzie rodzi się Dunaj. Urządziliśmy sobie rodzinną wycieczkę do Donaueschingen i po Obere Donautal, czyli po Dolinie Górnego Dunaju. Cudowne okolice. Cudowna rzeka.


Każdemu z nas chyba wiadomo, że Dunaj, to po Wołdze, druga co do długości rzeka w Europie. Długość jej wynosi 2.888 km (powierzchnia dorzecza — 817 tys. km²). Rzeka przepływa z zachodu na wschód — przez 10 europejskich krajów: Niemcy, Austrię, Słowację, Węgry, Chorwację, Serbię, Bułgarię, Rumunię, Mołdawię i Ukrainę. Wpada do Morza Czarnego rozbudowaną deltą.



Źródła Dunaju znajdują się w Scharzwaldzie, czyli w południowo-zachodnich Niemczech, 1,4 km na wschód od Donaueschingen poprzez połączenie się dwóch potoków: Brigach i Breg. Tradycyjnie jako źródło Dunaju zwykło się traktować źródło tworzące sadzawkę w samym Donaueschingen. Jest to kamienna fontanna z napisem Donauquelle (tłum. Źródło Dunaju) w pałacowym parku w Donaueschingen (Schwarzwald).



Geograficznie źródłem Dunaju jest jednak źródło Breg w Furtwagen. Długość mierzona od styku niewielkich rzek Brigach i Breg, które w miejscowości Donaueschingen łączą się w Dunaj — wynosi 2.845 kilometrów, ale od źródeł Breg 2.888 kilometrów.


Dunaj to przepiękna rzeka. Jestem nią zauroczona. Już dawno, dawno temu, żyjąc jeszcze w Polsce, miałam okazję spacerować wzdłuż Dunaju w Wiedniu, a także w Budapeszcie. Nie wspominając już o Niemczech. Tu często byłam nad Dunajem. W Passau (Pasawa) pływałam nawet statkiem po Dunaju. Och, jak tam jest pięknie. Passau położony jest na licznych wzgórzach rozdzielonych trzema zbiegającymi się u stóp Starego Miasta wielkimi rzekami, właśnie Dunajem, Inn i Ilz. Malownicze położenie, a także cenna zabytkowa architektura w stylu śródziemnomorskim sprawiły, że Passau nazywany jest „Miastem Trzech Rzek”, a także „Bawarską Wenecją”. Wielokrotnie też przez Dunaj przejeżdżałam w Słowacji, także w Rumuni... Ale dopiero teraz po raz pierwszy byłam u jego źródeł.


Moje dzieci często odwiedzają Donautal — Dolinę Dunaju. Jeżdżą tam na spływ kajakowy. Obiecałam im, że przy najbliższej okazji pojadę z nimi. I słowa dotrzymam, bo moje dawne zauroczenie Dunajem powróciło ze zdwojoną siłą.



Dolina Dunaju jest niezwykle piękna. Zwłaszcza w wiosenno-letniej szacie. Piękny jest Dunaj... na całej swojej długości. Mówię to z pełnym przekonaniem, bo też wiele odcinków jego długości dane mi było widzieć.


Swoim pięknem Dunaj inspiruje twórców od wieków. Joann Strauss uczynił z niego temat dla swej twórczej ekspresji. Wszyscy zapewne pamiętamy jego utwór pt. „Nad Pięknym Modrym Dunajem”. Zapraszam wszystkich do walca! Oczywiście w odpowiednim dla każdego czasie.


Pamiętam, że już jako dziecko bardzo fascynowałam się Dunajem... zwłaszcza jego falami. Tańczyłam w balecie na różnych akademiach do muzyki rumuńskiego kompozytora Iona Ivanovici „Fale Dunaju”.




2 pierwsze zdjęcia i gif pochodzą z Internetu



  Spis treści zbioru
Komentarze (5)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
I pomyśleć, że tam w Furtwagen można sobie stanąć jedną nogą na lewym, a drugą na prawym brzegu Dunaju.
Byłem tam przed wielu laty.
avatar
Delta, jaką tworzy Dunaj u swojego ujścia do Morza Czarnego, jest naturalnym siedliskiem dla wielu bardzo egzotycznych gości także z Afryki.

Rewitalizacja brzegów i powrót do nieuregulowanego biegu rzeki sprawia, że jest to ponownie bardzo *dzika* część zawsze tak odhumanizowanej uczesanej Europy
avatar
Marian, jak widzę, Niemcy zwiedziłeś wzdłuż i wszerz. To też piękny Kraj, jest gdzie wędrować.

Emilio, takie czasy nastały. Niestety. To bardzo przykre. Przez to nie znoszę polityków... A Planeta Ziemia taka piękna.
avatar
Michalszko, znam tylko południe Niemiec: Badenię-Wuertenbergię i Bawarię. Przez półtora roku mieszkałem w Salach koło Goeppingen, a potem przez dwadieścia lat jeździłem często w okolice Regensburga i do Rosenheim.
Zwiedzać lubię, więc poświęcałem na to każdą wolną chwilę.
Pozdrawiam.
avatar
Marian, mam podobnie. Też najbardziej znam południe Niemiec, choć tu mieszkam tyle lat. Wprawdzie nieraz bywałam na północy, ale za każdym razem... czułam wtedy jeszcze większą miłość do zielonego południa.
Również pozdrawiam.
© 2010-2016 by Creative Media
×